Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reumatyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reumatyzm. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2016

Magnez - to nie tylko moda

Już prawie wszyscy wiemy, że ważne w zachowaniu dobrego zdrowia jest utrzymywanie naszego układu odpornościowego w dobrej kondycji. Dlatego też większość z nas słyszała już o zbawiennych skutkach działania witamin. Wiemy, że są one nam potrzebne i wiemy, że naturalnie możemy je dostarczyć sobie z pożywieniem. Jednak odpowiednia ilość witamin nie zapewni nam zdrowia, jeśli zabraknie w naszym organizmie niektórych minerałów, takich jak wapnia, potasu, sodu i przede wszystkim magnezu. Wiemy o tym wszyscy, ale czy na pewno? Czy nie jesteśmy przesyceni reklamami dotyczącymi magnezu? Czy czasami nie myślimy, że zażywanie magnezu w pigułkach jest niepotrzebne? A właściwie dlaczego ostatnio tyle się trąbi na temat magnezu? Dzisiaj właśnie chciałam napisać na temat magnezu. Osobiście uważam, że mówienie o magnezie to nie moda i chcę wierzyć, że nie przeminie. Dlaczego?

Jony magnezu są pod względem ilości czwartym składnikiem mineralnym ustroju. Pozostałe trzy to jony wapnia, potasu i sodu. Sam ten fakt sugeruje, że jest on nam niezbędny i że nasze ciało funkcjonuje w oparciu o magnez. Dlatego też występuje we wszystkich tkankach i płynach ustrojowych i nasze ciało funkcjonuje w większej mierze właśnie dzięki niemu. Jest on zaangażowany w wiele procesów fizjologicznych (wchodzi w skład ok 300 rożnych enzymów, a szacunkowa liczba wszystkich enzymów w naszym ciele wynosi 2700, zob. tutaj), w tym wytwarzaniu energii, syntezie kwasów nukleinowych i białek, w transporcie jonów, czyli komunikacji międzykomórkowej, sygnalizacji wewnątrzkomórkowej, w migracji komórek (znajduje się również w płynach ustrojowych), a także posiada funkcje strukturalne (wchodzi w skład kości, błon komórkowych i chromosomów). Magnez jest również odpowiedzialny za wsparcie metabolizmu niektórych witamin, np. witaminy C i witaminy D, w metabolizmie wielu hormonów, oraz wchłanianiu elementów takich jak potas i wapń. Każda jego zmiana sprawia, że funkcje życiowe naszego ciała ulęgają zaburzeniu.
 

Ilu z nas odczuwało już skutki niedoboru magnezu jak np. zaburzenia snu, bóle głowy, utrata równowagi, drgania powiek, skurcze mięśni, drętwienie kończyn, drgawki, koszmarne sny, osłabienie, puchniecie dziąseł, próchnica zębów, wypadanie włosów czy łamanie się paznokci? Jeśli już doświadczyliśmy niektórych objawów skutków niedoboru magnezu, to miejmy pewność, że nasze ciało funkcjonuje w oparciu o zapasy. Jeśli nie zareagujemy odpowiednio szybko, skutki niedoboru magnezu tylko się powiększą i zaczniemy mieć problemy z oddychaniem, astmą, niewydolnością pracy serca, arytmią, nadciśnieniem, nadwagą i mogą się rozwinąć u nas takie choroby, jak choroby serca, reumatyzm, osteoporoza, albo cukrzyca. Niedawno zostały opublikowane wyniki analizy związku pomiędzy magnezem a chorobami serca, która pokazała, że niedobór magnezu jet bardziej powiązany z chorobami serca, niż cholesterol, czy nasycone tłuszcze, pogląd który podziela wielu doświadczonych lekarzy (zob. tutaj). Tego typu publikacje są dla mnie niezwykle inspirujące, ponieważ pokazują, że wciąż są ludzie na świecie, którzy ryzykują szukając, co leży u podstaw zdrowego funkcjonowania naszego ciała. Przykładowo, pani doktor Andrea Rosanoff poświeciła 10 lat swojego życia na badania metodami analizy, dokumentów obejmujących okres 70 lat, służącej ustaleniu statystycznej zależności, pomiędzy chorobami serca a czynnikami „środowiskowymi”. Przed ogłoszeniem rezultatów i przed publikacją książki ta pani jak i inni naukowcy próbujący udowodnić zależność pomiędzy niedoborami magnezu a chorobami serca z pewnością byli traktowani jak szarlatani, i ciesze się, że wytrwali, bo dzięki ich poświeceniu codziennie otrzymujemy w spadku kolejną cegiełkę do naszej układanki zwanej „co wpływa na zdrowie”.
 

Problem niedoboru magnezu jest bardzo złożony. Częściowo zawdzięczamy to zubożeniu gleb, a częściowo wodzie. Żywność pochodząca z intensywnych upraw nawożonych dużą ilością soli potasowych oraz oczyszczona i wysokoprzetworzona zawiera bardzo małe ilości tego pierwiastka. Dopiero stosowanie w nawożeniu wapnia magnezowego i dodawanie magnezu do niektórych produktów spożywczych zmniejszyły jego niedobory w żywności. Wiele badań wskazuje, że picie twardej wody uodparnia nas na choroby cywilizacyjne. Na terenach gdzie pije się twardą wodę zawierającą magnez, wapń, cynk i inne minerały ilość zgonów na zawał serca jest znacznie mniejsza, niż na terenach spożycia wody miękkiej. Naturalnie magnez występuje również w wielu produktach spożywczych takich jak ciemno-listne warzywa jak szpinak, jarmuż, sałata rzymska, spirulina, jak również w migdałach, czekoladzie, awokado, pestkach, rybach, kaszach, roślinach strączkowych i suszonych owocach. Na poziom magnezu wpływa jego przyswajalność i bioasymilacja, czyli kondycja naszego układu pokarmowego i moczowego, stopień indywidualnego niedoboru magnezu (na to ma również wpływ poziom stresu na który cierpimy) i rodzaj stosowanej diety. Nie zapominajmy, że przyswajalność magnezu z pożywienia ograniczają m.in. kwas fitynowy, jak również nasycone kwasy tłuszczowe występujące w tłustych mięsach i nabiale.
 


Osobiście uważam, że największym złodziejem magnezu jest stres. Dzieje się tak, ponieważ magnez obrazowo opisuje się jako relaksant, czyli w okresie stresu lub zagrożenia go nie potrzebujemy – w sytuacjach stresowych usuwamy go z ciała, żeby zapewnić skuteczną walkę z zagrożeniem. Jeśli przebywamy w środowisku stresowym i nie mamy okazji do jego usuwania, ubytki magnezu stają się widoczne już wcześnie, jeszcze w czasach dzieciństwa, a znaczne jego niedobory obserwuje się szczególnie u młodzieży w wieku szkolnym. Częściowo za taki stan rzeczy jest odpowiedzialny fakt, że magnez wpływa na produkcje rożnego rodzaju hormonów. Takie typowe objawy jak skurcze, psucie się zębów, niepowodzenia, są ignorowane i traktowane jak coś oczywistego, a nimi przecież nie są. Obecna sytuacja jest wynikiem naszego systemu, tzn systemu poświęconemu chorobie, a nie zdrowiu, jak również naszemu nastawieniu, czyli przekonaniu, że istnieje panaceum na wszystkie nasze dolegliwości, czyli że możemy się zaniedbywać, ponieważ odnajdziemy jeden cudowny lek, który wyleczy nas z zaniedbań. Osobiście tak nie uważam, wg mnie takiego panaceum nie ma, ponieważ nasze ciało to „system naczyń połączonych” i powinniśmy dbać, żeby dostarczać sobie wszystkie rekomendowane witaminy i minerały, najlepiej w sposób naturalny. Dzisiejszy przykład z magnezem ilustruje w jaki sposób ubytki ważnego pierwiastka wpływają na różnorodne funkcje naszego ciała, jak również pokazuje, że dbanie jedynie o układ immunologiczny w postaci zapewniania odpowiedniej ilości witamin nie zawsze przyniesie korzyści, bo ich funkcjonalność również zależy od obecności innych elementów w naszym ciele jak np. magnez.
Pozdrawiam

niedziela, 8 lutego 2015

Naturalne sposoby na różnorodne dolegliwości część 3

Dzisiaj ostatnia część domowych sposobów na zwalczanie różnorodnych dolegliwości. Na dzisiaj przygotowałam zbiór różnorodnych przepisów na naturalne napoje pomagające przywracać równowagę takim narządom jak: nerki, wątroba, płuca, tarczyca, zatoki i stawy. Większość tych napojów można stosować jako sposób na wzmocnienie odporności i pić przez cały dzień zamiast wody. U nas w domu szczególnym powodzeniem cieszy się napój zrobiony z całych cytryn, natki pietruszki i miodu. Przyjrzyjcie się dokładnie tym przepisom, a zobaczycie, że nawet jeśli nie macie problemów z „nerkami” to shake z kiwi i banana brzmi wystarczająco atrakcyjnie, żeby go zaadoptować i pić codziennie. Nie dość, że jest zrobiony z wysokoenergetycznych owoców, to dodatkowo zawiera orzechy. Taki shake to pomysł na robienie własnych wysokoenergetycznych posiłków.
 
Na nerki
 
Shake    : 1 kiwi, 1 bana, sok z 1/2 cytryny, 1/2 szklanki orzechów, 1/2 szklanki natki pietruszki, 1 szklanka wody. Wszystko zblendować razem i pic na czczo.
 
 
Mikstura: 1 szklanka oliwy z oliwek (najwyższej jakości), 1 szklanka ekologicznego miodu, 250 g cytryny (umytej w zasadowej wodzie, zob:), 250 g korzenia pietruszki, 1 szklanka klonowego syropu. Cytrynę pokroić a potem zmiksować ręcznym blenderem. Pokroić pietruszkę i dodać do pojemnika, w którym znajduje się cytryna. Dodać pozostałe składniki i wszystko zmiksować na gładko. Przelać do szklanego słoika i trzymać w lodówce. Spożywać 1 łyżkę mikstury rano na pusty żołądek.
 
Sok z natki pietruszki – wycisnąć sok w sokowirówce i pić od 30-60 ml dziennie. Przechowywać w lodówce, jeśli zajdzie potrzeba.
 
 
 
Na wątrobę
 

Metoda z rodzynkami: 1/2 szklanki rodzynek zalać wodą. Odstawić na 15 minut. Odlać i umyć rodzynki. Zalać zimna woda i odstawić na 24 godziny. Następnie wypij wodę i zjedz rodzynki. Połóż się do łózka na ok 2 godziny z ciepłym termosem (albo butelka gorącej wody zawiniętej w ręcznik), który układamy po prawej stronie brzucha. Proces ten powtarzamy co tydzień przez miesiąc.

 


 

Na tarczycę
 
Sok: 1 szklanka soku z żurawiny domowej roboty (niesłodzony), 7 szklanek wody, 1/2 łyżeczki cynamonu, 1/4 łyżeczki imbiru w proszku, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, 3/4 szklanki soku z pomarańczy (ok 3 pomarańczy), 1/4 szklanki soku z cytryny (ok 2 cytryny). Wszystko oprócz soku z pomarańczy i cytryny zagotować i gotować na małym ogniu przez 20 minut. Po ostudzeniu dodać sok z pomarańczy i cytryny. Pić przez cały dzień.
 
 
 
Na zatoki i zapchany nos
 
Płukanka: odrobina soli na szklankę ciepłej wody. Wymieszać i wciągać wodę przez nozdrza.
 
 
 
Okłady: 1/2 szklanki soli, ręcznik. Sól pogrzać na patelni. Wysypać na ręcznik i szczelnie zawinąć. Położyć taki kompres na czoło i trzymać, aż wystygnie. Powtarzać ten proces do momentu, gdy pozbędziemy się wydzieliny.
 
Na obniżenie cholesterolu
 
Sok: 2 cytryny (umytych w zasadowej wodzie z sodą oczyszczoną), 2 pęczki natki pietruszki, 1 litr wody, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 czubata łyżka naturalnego miodu. Wodę zagotować i ostudzić. Dodać pokrojoną cytrynę i natkę. Odstawić na 24 godziny. Zmiksować, przecedzić i pić rozcieńczony (1/3) zamiast wody, albo stężony na czczo z samego rana.
 
 
Na stawy, reumatyzm
 
Ostra oliwa: 10 ostrych papryk, 2 szklanki oliwy. Ostrą paprykę pokroić, a potem zmiksować. Zalać oliwą i przelać do słoika. Odstawić w ciemne miejsce na tydzień. Po tygodniu przecedzić. Używać oliwy do rozgrzania bolących miejsc. Posmarować miejsce. Owinąć w ciepły ręcznik i poczekać, aż pieczenie ustanie. Na początku stosować 3 razy dziennie, a po upływie miesiąca stosować oliwę tylko raz dziennie.
 
Na płuca
 
Sok zrobiony z 6 ząbków czosnku, 1 czerwonej cebuli, 7 rzodkiewek, 1 szklanki soku z cytryny i 1 szklanki miodu. Warzywa pokroić i zmiksować blenderem. Dodać sok z cytryny i dobrze wymieszać. Przecedzić przez sitko. Wykończyć dodając miód. Przechowywać miksturę w szklanym pojemniku w lodówce i spożywać po 2 łyżki w ciągu dnia. Mikstura może być przechowywana w lodówce przez tydzień.
 
Pić sok ze świeżego ananasu, albo regularnie spożywać świeży ananas.
 
 
Sok z grejpfruta
 
Sok z marchwi