Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Tradycyjna dieta źródłem niedoborów i chorób

Dochodzę do wniosku, że żyjemy w schizofrenicznym świecie. Napotykam się na coraz więcej sprzecznych opinii odnośnie rożnych sfer życia, jednak dzisiaj skoncentruję się na aspekcie żywieniowym - z wiadomych względów. Sprzeczne informacje, opinie i teorie spiskowe wywołują u nas konflikt, zwany dysonansem poznawczym (jeden z najbardziej ulubionych przeze mnie terminów). Sprawia on, że gubimy się i tracimy pewność siebie. Żeby temu zapobiec odrzucamy konfliktowe informacje, albo próbujemy zrozumieć sens powstałego konfliktu. I właśnie dzisiaj postanowiłam napisać o tym, mając nadzieję, że choć w niewielkim stopniu uda mi się rozwiać wątpliwości dotyczące zdrowego jedzenia. Postanowiłam napisać, dlaczego tradycyjna polska kuchnia nie zawsze służy naszemu zdrowiu.

Nasze przyzwyczajenia żywieniowe wynosimy z domu i mają one wpływ na naszą kondycję w dorosłym życiu. Stosujemy rodzinną kuchnię głównie opartą na mięsie pomimo, że coraz częściej słyszymy, że jest ona dla nas niezdrowa. Brzmi znajomo? Czy aby faktycznie taka dieta służy chorobom? Przecież nasi rodzice i przodkowie ją stosowali i żyli, więc dlaczego właśnie ja mam to zmienić? Dla mody, czy może faktycznie są podstawy, żeby przeanalizować dotychczasowe żywienie? Jest różnica pomiędzy powtarzaniem sloganu za kimś, a co innego wiedzieć, że taki slogan ma sens. 

www.gdziezjesc.info 

Rożnica pomiędzy dzisiejszą dietą, a tą którą stosowali nasi przodkowie polega na różnorodności. Czego nam brakuje, a co mieli nasi przodkowie, to różnorodność. Dawniej dieta oparta była nie tylko na mięsie, ale również na rożnego rodzaju warzywach, roślinach strączkowych, pestkach i orzechach – mięso nie było powszechne. I właśnie dzisiaj pokażę wam, dlaczego nasza współczesna dieta jest dla nas szkodliwa. Jest ona zwyczajnie źródłem niedoborów mikroskładników, a te przyczyną rozwoju rożnych chorób.

Mając zacięcie naukowe podeszłam do problemu w wiadomy sposób, naukowy - przygotowałam dwie tabelki (inne możecie zobaczyć tutaj i tutaj). Dzięki nim możecie sprawdzić własny jadłospis i dowiedzieć się, co robicie źle. Każdy niestety popełnia błędy, nawet dietetycy, którzy robią to zawodowo. Chciałam dać wam ściągawkę, żebyście sami mogli z rozmysłem planować posiłki (zobacz poniżej). Zrobiłam to również dlatego, żebyśmy wiedzieli, że zdrowe jedzenie to nie takie, do którego włączamy parę zdrowych produktów. Mam nadzieje, że zrozumiecie o czym mowie po przeczytaniu posta do końca.

 www.smakizpolski.com.pl

Do dzisiejszej analizy użyłam produktów, które wg mnie najczęściej pojawiają się na naszych stolach (od razu zaznaczam, że nie wliczyłam sklepowych wędlin i pasztetów, bo wg mnie są bezwartościowe, a do mięsa wliczyłam wieprzowinę i drób). Niżej wyliczone produkty są oszacowane na 1 osobę na tydzień:

800 g mięsa, 200 g ryby, 300g twarogu, 4 jajka, 400 g sera żółtego, 200 g jogurtu, 100 g koncentratu pomidorowego, 200 g marchewki, 200 buraczków, 400 g warzyw zielono-listnych (sałata rzymska, jarmuż, szpinak), chleb (10 kromek), Płatki owsiane (200 g), Kartofle (800g), Ryż (300g), Kasza jaglana (100g), Kasza gryczana (100g), czekolada (300g), Siemię lniane (1 łyżkę)
Ziemniaki gotowane w łupinkach, ryz brązowy, siemię lniane mielone

W oparciu o powyższe założenia jest 5 śniadań złożonych z kanapek, 2 śniadania oparte na płatkach owsianych, na obiad jest mięso i ziemniaki ugotowane w łupinkach (2 razy) albo ryż (3 razy), kasza jaglana (raz) albo kasza gryczana (raz). Jako surówki do obiadu służy gotowana marchewka, buraczki i sałatki. Kolacja oparta jest na czekoladzie (gorzkiej).

Wyniki:

Jeśli spożywamy tygodniowo w/w produkty, to będziemy mieć niedobory witaminy E, B2, B5, B6, B12, oraz niedobory Ca, Fe, K, Zn, Co, i omega 3 (dodałam 1 łyżkę siemienia lnianego, żeby podwyższyć ilość spożywanego omega 3, ale wiem, że tak raczej nie robimy).

Całkowita kalkulacja dziennej dawki określonych mikroelementów wygląda następująco (w przeliczeniu na jedną osobę):

witA: 600%, witC: 85%, witE: 20%, witK: 730%, witB1: 110%, witB2: 80%, witB3: 110%, witB5: 40%, witB6: 80%; witB12: 40%, kwas foliowy: 70%, Ca: 70%, Fe: 60%, Mg: 100%, P: 140%, K: 80%, Na: 60%, Zn: 70%, Co: 75%, Se: 130%, Omega3 (bez siemienia lnianego): 2100 mg (64%), Omega 3 z siemieniem lnianym: 5000 mg (160%)

www.dziennik.com

Można unikać większości w/w niedoborów włączając do diety orzechy (100g), migdały (50g), pestki słonecznika (100g) i dyni (100g), jak również spożywać od czasu do czasu rośliny strączkowe (200g) – sprawdźcie sami - tabelki zamieszczone są poniżej.


Żelazo: chociaż niedobory pochodzące z tradycyjnej diety można uregulować spożywając pestki, orzechy i rośliny strączkowe, to dotyczy to bardziej mężczyzn niż kobiet. Kobiety mogą nie podołać niedoborom, ze względu na fizjologię. Dlatego powinny bardziej przyglądać się temu, robiąc okresowe badania.

Magnez: chociaż w podliczeniu wyszło, że przy takiej diecie nie będziemy mieć niedoborów, to jednak większość magnezu pochodzi z czekolady, jeśli ją wyeliminujemy, wówczas automatycznie będziemy posiadać braki tego pierwiastka. Oczywiście wyregulujemy braki włączając orzechy, migdały, pestki i rośliny strączkowe.

Witamina C: chociaż ilość jest niska, to nie odzwierciedla ona całkowitej ilości, ponieważ nie uwzględniałam ilości zjedzonych owoców. Nie zrobiłam tego, bo owoce głównie są źródłem witaminy C i nie posiadają innych mikroelementów w znaczących ilościach.

Witamina E: Głównymi źródłami witaminy E to brokuły, awokado i pestki słonecznika, tyle żeby zaspokoić rekomendowane zapotrzebowanie powinniśmy spożywać co najmniej 1 brokuła na tydzień ok 3-4 awokado i 100 g słonecznika. Nie zaszkodzi również dodawać oliwę z oliwek.

Witamina B12: niestety przy takiej ilości w/w składników nie dostarczymy sobie wystarczającej ilości witaminy B12. Żeby to zmienić musimy więcej spożywać małych rybek z kręgosłupem, np. 100g sardynek zawiera ok 150% dziennej dawki witaminy B12 i dodatkowo zawierają one witaminę D i wapń. Można zwiększyć ilość witaminy B12 zwiększając ilość spożywanego nabiału.


Kwasy omega 3 regulujemy rybami, orzechami i siemieniem lnianym, jeśli brak tych składników w naszej diecie, to będziemy cierpieć na niedobór tego składnika.


Jesteście ciekawi ile będzie kosztować zbilansowana dieta ? Ja byłam i z ciekawości obliczyłam koszty stosowania tradycyjnej diety, tej wymienionej wyżej, i wyszło mi, że wszystko będzie kosztować w granicach 75 zł, jeśli uzupełnimy ją orzechami i pestkami wraz z roślinami strączkowymi to dodamy do kosztów dodatkowe 10 zł, wzbogacając dietę o brokuły, kalafior i owoce dodamy ok 15 zł, czyli wydatek na zróżnicowaną zdrową dietę w przeliczeniu na 1 osobę wynosi ok. 100 zł (oczywiście, że koszt również zależy od miejsca gdzie dokonujemy zakupów). Nie wliczałam do wydatków tygodniowych takich produktów jak herbata, kawa, cukier, mąka, olej i oliwa, masło, przyprawy, zioła no i przede wszystkim nie wliczałam wędlin, pasztetów i innych gotowych produktów (wg mnie są one niewiadomego pochodzenia i z powodzeniem możemy obyć się bez nich).

Co o tym myślicie?

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zawartość mikroelementów w tabelkach jest w przeliczeniu na 100 g danego produktu, z wyjątkiem jajek (1 jajko) i siemienia lnianego (1 łyżka). Do wyliczeń użyłam gorzkiej czekolady (60% kakao). Zawartość procentowa jest w przeliczeniu na 1 dzień, tak więc kalkulacje zrobiłam następująco: biorąc mięso pomnożyłam wszystkie ilości przez 8 (8x100g) i potem podzieliłam na 7, żeby z powrotem uzyskać wartości w przeliczeniu na 1 dzień. Zobaczcie poniżej (produkty zaznaczone tłustym drukiem to produkty używane w standardowej diecie, a te zwykłym drukiem to sugestia dodatkowych produktów wartych wliczenia do diety):

Tabela 1



mięso ryba twaróg Ser żółty jajka jogurt Pestki słonecznika soczewica Koncen-trat pomido-rowy marchew buraki zielono-listne
Vit A - 1% 1% 11% 6% - 1% - 30% 334% 1% 174-270%
Vit C - 2% - - - 1% 2% 2% 36% 10% 6% 40-68%
Vit D - - - - - - - - - - - -
Vit E 1% 4%

1% 3%

166% 1% 21% 3%

1-4%
Vit K - - - 3% - - - 2% 14% 16% - 128-1000%
Vit B1 42% 6% 3% 2% 2% 3% 99% 58% 4% 4% 2% 5%
Vit B2 11% 5% 12% 20% 15% 14% 21% 12% 9% 3% 2% 4%
Vit B3 52% 13% 1% - - 1% 42% 13% 15% 5% 2% 2%
Vit B5 8% 2% 3% 3% 7% 6% 11% 42% 1% 3% 1% 1%
Vit B6 24% 14% 1% 4% 3% 3% 67% 27% 11% 7% 3% 4%
Vit B12 9% 18% 8% 26% 9% 10% - - - - - -
Kwas foliowy - 2% 2% 5% 5% 3% 57% 120% 3% 5% 27% 34-3%
Ca 1% 1% 9% 70% 2% 20% 8% 6% 4% 3% 2% 3-10%
Fe 3% 3% 1% 1% 3% - 29% 42% 17% 2% 4% 5-15%
Mg 7% 10% 2% 7% 1% 5% 81% 31% 19% 3% 6% 3-20%
P 32% 14% 16% 55% 9% 16% 66% 45% 8% 4% 4% 3%
K 15% 7% 2% 3% 2% 7% 18% 27% 29% 9% 9% 7-16%
Na 9% 3% 14% 34% 3% 3% - - 4% 3% 3% --
Zn 13% 4% 3% 26% 4% 6% 33% 32% 4% 2% 2% 2%
Co 3% 2% 1% 2%

1% 90% 26% 18% - 4% 8%
Se 54% 54% 14% 21% 22% 5% 76% 12% 8% - 1% 1%
Omega 3 19 mg 172 mg 10 mg 394 mg 39 mg 1 mg 74 mg 109 mg 7 mg 2 mg 5 mg 113 mg

Wyniki w przeliczeniu na 1 tydzień:

witA: ok. 1800%; ; witC: ok 350%, witE: ok 70%; witK: ok 5000%;
witB1: ok. 420%; witB2: ok 340% ; witB3: ok 490%; witB5: ok 120%; witB6: ok 320%; witB12: ok 290%; kwas foliowy: ok 270%

Ca: ok 400%; Fe: 160%; Mg ok 200%:; P: ok 650%; K: ok 260%; Na: ok 290%; Zn: ok 280%; Co: ok 80%; Se: ok 260%; omega 3: ok 1500 mg

Tabela 2




kartofle Ryz brązowy Kasza jaglana Kasza gryczana Chleb ciemny Płatki owsiane Pestki dyni czekolada Orzechy włoskie Migdały Siemię lniane
Vit A 384% - - - - - 1% 1% - - -
Vit C 33% - - - - - - - 2% - -
Vit D - - - - - - - - - - -
Vit E 4% - - - 4% 2% - - 4% 131% -
Vit K 3% - - 2% 12% 2% - 9% 3% - -
Vit B1 7% 7% 7% 3% 20% 31% 2% 2% 23% 14% 8%
Vit B2 6% 1% 5% 2% 13% 9% 3% 3% 9% 60% 1%
Vit B3 7% 7% 7% 5% 20% 6% 1% 4% 6% 17% 1%
Vit B5 9% 4% 2% 4% 5% 11% 1% 3% 6% 5% 1%
Vit B6 14% 7% 5% 4% 10% 5% 2% 2% 27% 7% 2%
Vit B12 - - - - - - - - - - -
Kwas foliowy 1% 14% 5% 3% 16% 8% 2% 3% 25% 12% 2%
Ca 4% 1%

1% 3% 5% 6% 6% 10% 26% 2%
Fe 4% 7% 3% 4% 17% 24% 18% 35% 16% 21% 2%
Mg 7% 11% 11% 13% 20% 34% 65% 44% 40% 67% 7%
P 5% 8% 10% 7% 19% 41% 9% 26% 35% 48% 4%
K 14% 2% 2% 3% 9% 10% 26% 16% 13% 20% 2%
Na 1% - - - 14% - 1% - - - -
Zn 2% 4% 6% 4% 10% 24% 69% 18% 21% 21% 2%
Co 8% 4% 8% 7% 13% 20% 34% 62% 79% 50% 4%
Se

11% 1% 3% 55% 41%

12% 7% 4% 3%
Omega 3 4 mg 13 mg 28 mg 14 mg 317 mg 100mg 77 mg 88 mg 9079 mg 6mg 1597 mg


Wyniki w przeliczeniu na 1 tydzień na 1 osobę:

witA: ok 3000%; witC: ok 250%; wit E; ok 80%; witK: ok 180%; witB1: ok 360%; witB2: ok 220%; witB3: ok 300%; witB5: ok 160%; witB6: ok 250%; kwas foliowy: ok 220%;

Ca: ok 95%; Fe: ok 370%; Mg: ok 500%; P: ok 420%; K: ok 280%; Na: ok 150%; Zn: ok 240%; Co: ok 450%; Se: ok 650%;
omega 3: ok 3700 mg (500 mg dziennie jest rekomendowane) - bez siemienia lnianego: ok 600 mg



niedziela, 24 stycznia 2016

Błędy zdrowego jedzenia

Bóg stworzył jedzenie a diabeł kucharza.
 
Postanowiłam dzisiaj opisać dlaczego zdrowe przepisy dostępne w internecie, jak również w wielu książkach kucharskich, nie są zdrowe. Owszem składają się ze zdrowych składników, ale ich połączenie sprawia, że taki posiłek już nie jest zdrowy. Żeby to zrozumieć należy zapoznać się z zasadami diety rozdzielnej. Dieta rozdzielna pozwala nam na poprawne trawienie pokarmu, dzięki czemu na optymalne wchłanianie składników odżywczych. Jeśli tego nie robimy wówczas mamy problemy z układem pokarmowym, a takie przypadłości jak biegunka zdarzają się nam w miarę często. Nie zapominajmy, że biegunka to ciężka choroba układu pokarmowego, która może czasami powodować dziurawienie jelit, a tego typu przypadłość jest już bardzo groźna (zob. tutaj).

zszywka.pl

Przechodząc na dietę wegetariańską również przeszłam na dietę rozdzielną. To sprawiło, że już od ponad 15 lat sama próbuję komponować posiłki, które będą zgodne z dietą rozdzielną i które będą również smaczne. Bo to, że są zdrowe to wiem. Już 15 lat temu uświadomiłam sobie, że większość przepisów jest dla mnie bezużyteczna, bo większość opiera się na niezdrowym łączeniu produktów. Owszem zdarza mi się czasami zjeść posiłek, który jest niewłaściwie skomponowany, a wiem, że tak jest, bo czuję to po tym jak moje ciało na nie reaguje. Wiem, że lubię niektóre potrawy jak np. ciasta i kiedy je jem wiem, że to trucizna. Staram się ulegać swojej słabości tylko od czasu do czasu, ale nie wmawiam sobie, że jak zrobię ciasto ze „zdrowych produktów”, to będzie ono zdrowe.

pinkcake.blox.pl

Najgorsze wg mnie w przepisach to, że regularnie mieszamy owoce ze wszystkim co jemy, dodajemy je do ciasta, sałatek, pasztetów, właściwie do wszystkiego co jesteśmy w stanie wymyślić. Wiem skąd się to bierze, a mianowicie stąd, że to lepiej smakuje. Ale owoce to inaczej fermentacja. Nikt chyba nie chce, żeby dopuszczać do fermentacji wewnątrz jelitowych. Owoce jemy tylko rano, na czczo, albo wieczorem wiedząc, że już nic po nich nie zjemy.

https://myvega.com/recipes/collard-green-wraps/ 

Inny nawyk jaki mamy to, że dodajemy do węglowodanów jak np. ryżu, kasz itp. migdały, orzechy i pestki. Te dodatki to źródła białek (i kwasu fitynowego), a białka nie mieszamy z węglowodanami. W dodatku w węglowodanach jest słynny kwas fitynowy, więc takie dodatki zupełnie nie mają sensu, gdyż zawarte w nich minerały są dla nas i tak niedostępne, a trawienie nie jest optymalne. Jedząc takie potrawy możemy mieć pewność, że będziemy mieć wzdęcia. To jest zupełnie niepotrzebne. Orzechy i pestki najlepiej jeść jako przekąskę, bez niczego, albo dodawać do sałatek, które również jemy bez niczego.

http://www.thisrawsomeveganlife.com/2013/03

Ostatnia rzecz to słynne koktajle, shaki i smoothie. Wszystkie robimy z warzyw i owoców dodając do tego rożnego rodzaju dodatki, jogurt, mleko migdałowe i ostatnio (jak zobaczymy poniżej) zaczęliśmy dodawać orzechy. Jestem zwolenniczką picia soków z warzyw i jedzenia owoców. Opisałam to tutaj. Owoc jest tylko zdrowy, gdy zjedzony w całości, sok z niego to głównie cukier. Owszem soki owocowe są super smaczne, ale niestety nie są dla nas zdrowe.

http://www.buzzfeed.com/leonoraepstein/surprisingly-creative-vegan-smoothie-recipes?bffbfood#.kb68VB2Yd

Zasady diety rozdzielnej opisałam tutaj.

Poniżej zamieściłam „Zdrowy jadłospis” ściągnięty z internetu. Nie podam źródła, bo wydaje mi się, że jest to niepotrzebne. Warto jedynie wiedzieć, że tego typu przepisy zobaczymy na każdej stronie poświęconej zdrowiu i zdrowej diecie.

http://blog.myfitnesspal.com/grilled-zucchini-hummus-wrap/

Śniadanie: Owsianka korzenna z jabłkiem i sezamem (400 kcal) - owsianka nie fermentowana zawiera kwas fitynowy, który wybiera z pokarmu minerały. Zamiast owsianki ugotujmy kaszę jaglaną i zjedzmy z jabłkiem i bananem. Kasza jaglana to jedyny produkt, który można mieszać z owocami, ale zasady pozostają te same. Dodajemy właściwe owoce (jak np tutaj banan i jabłko) i jemy to na czczo. Najlepiej mieć taką kaszę przygotowaną wieczorem, a rano zapiekamy ją w piekarniku w trakcie, gdy „dochodzimy do siebie”
Drugie śniadanie/lunch: Kanapka z twarożkiem, pomidorami i pietruszką (250 kcal) OK
Obiad: Kasza jaglana z fasolą w pomidorach z pieczarkami i marchewką (550 kcal) - roślin strączkowych nie łączymy z węglowodanami, bo utrudniają trawienie, rośliny strączkowe jemy tylko z warzywami. Na obiad zrobiłabym kotlety z kaszy jaglanej z ziemniakami, albo fasolę a'la po bretońsku na ostro z wieloma warzywami i zjadła to jako jeden posiłek.
Podwieczorek: gruszka z sosem cytrynowo-miodowym i pistacjami (250 kcal) - owoc plus cukier plus orzechy=fermentacja wewnątrz jelitowa. Ja traktuję tego typu posiłek jako deser, który uważam za truciznę. Ale jak zauważyłam wyżej ja również ulegam swoim słabościom. Jeśli lubicie coś takiego to starajcie się jeść to okazjonalnie
Kolacja: Sałatka z jajek fasoli i ogórka (350 kcal) - ciężkostrawna kolacja: jajka plus fasola, poza tym i jedno i drugie to dwa różne źródła białek, powinniśmy jeść jedno źródło białek w jednym posiłku. Nigdy bym nie zrobiła tego typu kolacji - zbyt ciężkostrawna. Popatrzcie tutaj na moje pomysły na kolację.

Śniadanie: Grzanki z pastą paprykową i oliwkami OK
Drugie śniadanie/lunch: gruszkowo-jabłkowy mus z orzechami laskowymi - owoc plus cukier plus orzechy=fermentacja wewnątrz jelitowa. Nie pijmy już takich shake'ow, proszę
Obiad: łosoś z kapustą na pure z selera OK
Podwieczorek: koktajl z banana, pomarańczy jarmużu i amarantusa - owoc plus cukier plus ziarna=fermentacja wewnątrz jelitowa, poza tym łączymy tu kwasowe owoce z zasadowymi i jeszcze dodajemy warzywo. Na podwieczorek proponuję sok warzywny jak np. z marchewki, selera, papryki, ogórka z dodatkiem imbiru i cebuli (może czosnku)
Kolacja: łódeczki z cykorii z fetą i marchewką OK

Śniadanie: Owsianka z pomarańczą, granatem i migdałami - owsianka nie fermentowana zawiera kwas fitynowy, który wybiera z pokarmu minerały. Dodatkowo dodajemy do tego migdały, które również zawierają kwas fitynowy. Zacznijmy gotować kaszę jaglana na śniadanie jeśli już (ale i ona powinna być sfermentowana).
Drugie śniadanie/lunch: sałatka z papryki i orzechów (cebuli i rukoli) OK
Obiad: kasza gryczana z fasolą, jajkiem i ogórkiem w jogurcie - węglowodany plus rośliny strączkowe, do tego jogurt, który jest innym źródłem białka, kasza gryczana nie fermentowana zawiera kwas fitynowy. Kasze gryczaną możemy przygotować z sosem szpinakowo grzybowym. Również dietetyczny posiłek.
Podwieczorek: koktajl z jarmużu, kiwi i jabłka - koktajl łączący kwasowe owoce z zasadowymi plus warzywo, zła kombinacja
Kolacja: mozzarella z pistacjami, burakiem i sezamem - 3 źródła białka: ser, orzechy i ziarna sezamu A może usunąć pistacje? Czasami się gubię jak widzę tego typu propozycje. Za każdym razem wymyślam co bym zrobił,a żeby było zdrowsze. Tutaj po prostu nie rozumiem, dlaczego tyle dziwnych rzeczy w jednym posiłku. Moja propozycja to ryż (przygotowany jak tutaj) plus feta plus buraki i ogórek

Śniadanie: Ser twarogowy z pesto Ok
Drugie śniadanie/lunch: Pure z jogurtu, migdałów i mango - orzechy jogurt i owoce złe połączenie
Obiad: Indyk pieczony z warzywami OK
Podwieczorek: Jogurt z suszoną figą - owoce jemy osobno
Kolacja: cieciorka z tuńczykiem - 2 źródła białek, albo to albo to

Śniadanie: Jajecznica ze szpinakiem OK
Drugie śniadanie/lunch: Shake z mleka migdałowego z bananem i orzechami - owoce jemy oddzielnie, orzechy również powinniśmy jeść oddzielnie
Obiad: Ryba w jarzynach OK
Podwieczorek: Kasza jaglana z musem truskawkowym – OK, pod warunkiem że po tym już nic nie zjemy
Kolacja: Tofu z papryką – z zasady OK ale najpierw jemy kolacje a potem podwieczorek, w tym zestawieniu dziennym zła propozycja

Śniadanie: Jogurt z prażoną granolą – nie trzeba łączyć jogurtu z suszonymi owocami, orzechami itp. PO co? Proste jedzenie również może być smaczne pomimo że jest zdrowe
Drugie śniadanie/lunch: Smoothie z pomarańczy, mango i jogurtu – owoce jemy oddzielnie
Obiad: Wołowina z nutką imbirową z ryżem - mięso nie łączymy z węglowodanami
Podwieczorek: Brokuły z sosem chrzanowym OK
Kolacja: soczewica w pomidorowym sosie indyjskim z komosą ryżową - rośliny strączkowe nie łączymy z węglowodanami (w dodatku nie są sfermentowane, więc zawierają kwas fitynowy)

Śniadanie: Twaróg z chili OK
Drugie śniadanie/lunch: Jogurtowa gruszka z suszoną żurawiną i migdałami – owoce jemy osobno
Obiad: Kurczak w kokosowym sosie OK
Podwieczorek: Shake ananasowo-imbirowy
Kolacja: ser feta z pieczoną cukinią i pestkami dyni - Nie musimy dodawać pestek

Jeśli większość z nas spożywa tego typu posiłki to nic dziwnego, że chorujemy odżywiając się zdrowo.

sobota, 14 lutego 2015

Dieta makrobiotyczna

Na życzenie dzisiejszy blog poświęcę diecie makrobiotycznej, opracowanej na początku XX wieku przez japońskiego filozofa George Ohsawa Tak więc dieta makrobiotyczna jest bliska Japonii i filozofii Yin-Yang. Dieta makrobiotyczna jest dietą wysokoenergetyczną, ponieważ jest oparta na spożywaniu warzyw i produktów roślinnych. Pomimo, że nie ma dowodów naukowych, że taka dieta jest lecznicza i prozdrowotna, to fakt, że jest oparta na produktach wysokoenergetycznych sprawia, że stosując się do niej podnosimy własny stan energetyczny (czyli usuwany choroby), jak również przesuwamy równowagę kwasowo-zasadowa w stronę zasadowości. Przykładowo pokarmy kwasowe, to produkty mięsne, jak również nabiał, które nie występują w tej diecie. Tak więc dieta makrobiotyczna jest odmianą diety wegetariańskiej, która została stworzona na potrzeby ludności japońskiej. Nie ma w niej produktów pochodzenia zwierzęcego, ale jest uzupełniana rybami i owocami morza,które są bardzo popularne w tej części ziemi. Poza tym brak w niej jest nabiału, a probiotyki są dostarczane poprzez regularne jedzenie różnorodnych kiszonek. Zabrania się spożywania owoców cytrusowych, ale trzeba również pamiętać, że owoce cytrusowe nie są naturalnie hodowane w Japonii, więc może zakaz jedzenia tych właśnie owoców bierze się stąd, że nie są one naturalnymi produktami Japonii. Podstawą tej diety jest komponowanie posiłków z naturalnie hodowanych warzyw i warzyw sezonowych. Jeśli chcemy stosować się to zaleceń tej diety powinniśmy używać produktów, które są popularne u nas. Tak więc my również nie powinniśmy jeść owoców cytrusowych, więcej spożywać kasz niż ryżu i stosować warzywa, które naturalnie hoduje się w Polsce. Uzupełnieniami tej diety będą ryby, a nie owoce morza.
 
www.figa.pl
 
 
Główne założenia diety makrobiotycznej to opieranie diety na spożywaniu węglowodanów. 40-60% diety powinna być oparta na spożywaniu ryżu. Ponieważ dieta makrobiotyczna stała się popularną dietą na całym świecie, została przerobiona i rekomenduje się spożywanie kasz, i zbóż, które są charakterystyczne dla innych stron świata. Często w opracowaniach widzimy rekomendacje spożywania pieczywa pełnoziarnistego, ale jest to wynik nagonki obecnych czasów, by spożywać takie pieczywo, a nie białe, bo uważa się, że takie jest zdrowsze. Patrzymy na tego typu rekomendacje z przymrożeniem oka, ze względu na obecność kwasu fitynowego (zobacz: 10 mitów natemat zdrowego odżywiania , kwas fitynowy). Dodatkowo rekomenduje się spożywanie warzyw (25-30%), najlepiej mało przetworzonych. Najczęściej gotujemy warzywa na parze, albo jemy je nieprzetworzone. Do posiłków dodajemy kiszone warzywa, w celu dostarczania probiotyków. W diecie powinny również występować warzywa strączkowe (5-10%, co znaczy że jemy je najwyżej 2 razy w tygodniu), oraz orzechy i pestki, które również spożywamy okazjonalnie. Przykładowo szklanka orzechów powinna być spożywana raz na tydzień. Ryby i owoce morza goszczą na naszym stole tylko dwa razy w tygodniu. Usuwamy z takiej diety sztuczną i przetworzoną żywność, soki owocowe, biały cukier, herbatę, kawę, alkohol, nabiał, i nadmierne używanie przypraw.
 
www.erewhonmarket.com
 
 
Nie zapominajmy że makrobiotyka to również sposób na życie, albo filozofia życia. Zasady filozofii makrobiotycznej opierają się na byciu szczodrym, odpowiedzialnym za swoje działania, przyjaznym dla wszystkich, świadomym otaczającej nas przyrodzie i żyjących w niej istot. Makrobiotyczne życie to również praktyka prostego życia, wykorzystywania własnych doświadczeń dla własnego rozwoju, kształtowanie poczucia humoru i podchodzenia do życia z dystansem.
 
kobietynamedal.pl
 
 
 

Myślę, że obojętnie, czy pokochacie dietę makrobiotyczną czy pozostaniecie przy swojej, warto wykorzystać jedną zasadę i regularnie spożywać kiszonki po jedzeniu. Co ciekawe, na wszystkich stronach poświęconych nowym trendom kulinarnym eksperci przewidują, że najważniejszym trendem kulinarnym nadchodzących lat będą kiszonki. Szacuje się, że zbliżająca się dekada będzie dekadą kiszonek. Nie sadzę, że taki zwrot jest związany z dietą makrobiotyczną, ale z ciekawym smakiem i różnorodnością możliwości wykorzystania własnej inwencji i pomysłowości.


www.karyandmarkmoveupstate.com
 
www.elvirasallnatural.com
 
Jak się okazuje można kisić prawie każde warzywa. Kisimy kapustę i ogórki, ale również rzodkiewki, brokuły, zieloną (albo żółtą) fasolkę, brukselkę, kalarepę, paprykę, marchew, seler, kalafior, cebulę, czosnek, ziemniaki i buraki. Możemy kisić warzywa w całości, albo pokrojone w kawałki.
 
www.mywholefoodromance.com
 
www.probioticjar.com
 
Do kwaszenia warzyw używamy 2% roztworu wody i soli, tak więc na szklankę przefiltrowanej wody dodajemy w przybliżeniu 1 łyżeczkę soli (albo 5g soli na 250 ml wody). Warzywa takie jak ogórki i papryka mają tendencję do pleśnienia, tak więc do ich kiszenia używamy roztworu 5%. Tradycyjnie do solanki dodaje się korzeń chrzanu, czosnek, koper, liść laurowy, ziarna pieprzu. Oprócz tego niektórzy dorzucają liście chrzanu, wiśni, porzeczek, winogron lub dębu.
 
Smacznego!