Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stres. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lutego 2017

Refleksje nad emocjami



Intelektualnym założeniem dzisiejszego posta jest, że "żyjemy żeby doświadczyć całej gamy emocji". Jest ich wiele, niektóre są stosunkowo proste, inne z kolei bardziej złożone. Weźmy na ten przykład pozytywne emocje. Jest radość, wdzięczność, spokój, zainteresowania, pasja, nadzieja, duma, cierpliwość, przyjemność, inspiracja, podziw i oczywiście miłość. Choć naukowcom udało się rozszyfrować część z nich, to jednak wciąż niektóre z nich opierają się naukowym definicjom; są zbyt złożone i skomplikowane, prawdopodobnie są rezultatem działania wielu substancji chemicznych naraz. Jak możemy zinterpretować to co oznacza mieć nadzieję? Albo co umożliwia przeżyć cześć lub zadumę, te pozytywne uczucie jakiego doświadczamy w obecności czegoś ogromnego i niesamowitego, wykraczającego poza ramy standardowego postrzegania świata? Naukowcy wiedzą, że za odczuwanie przyjemności jest odpowiedzialna dopamina. Serotonina z kolei odpowiedzialna jest za uczucie dumy, lecz jest również składnikiem wielu innych odczuć. Wiemy, że oksytocyna jest cząsteczką miłości, a GABA jest tym, co umożliwia nam wyciszenie. Pełna radość płynąca z serca jest bardziej skomplikowana, ponieważ składają się na nią takie czynniki jak przyjemność, motywacja, wyciszenie, zainteresowanie i parę innych czynników.

Dlaczego więc warto doświadczać szerokiej gamy emocji?

Współczesna era badania emocji rozpoczęła się w momencie, gdy stało się oczywiste, że emocje to nie tylko uczucia, lub stany emocjonalne, ale również i zmiany fizjologiczne i behawioralne, które stanowią ich integralną część. Emocje dzisiaj są rozpatrywane z trzech poziomów: umysłowego lub psychicznego, fizjologicznego i behawioralnego. Według teorii emocji Jamesa-Langego, bodźce docierające do kory mózgowej są przekładane na informacje chemiczne, które następnie są postrzegane jako emocje. Zmiany fizjologiczne będące następstwem odczuć, lub określonych percepcji, są uczuciami, emocjami.

Osobiście uważam, że taki pogląd ma sens. Biorąc pod uwagę, że wiele substancji biologicznych zostało już powiązanych z odczuwaniem określonych emocji i tym, że działają bezpośrednio na układ nerwowy, uzasadnionym jest twierdzić, że one wszystkie są ważne dla naszego zdrowia. Związki te mają swoje odpowiedniki w określonych emocjach, i to czy są aktywowane czy nie, wpływa na to jak się czujemy i czy jesteśmy w stanie utrzymać wewnętrzną równowagę. Sam fakt, że istnieją dwojakiego rodzaju emocje, pozytywne i negatywne sugeruje, że zarówno jedne jak i drugie są ważne dla naszego zdrowia i utrzymania wewnętrznej równowagi. Negatywne emocje redukują ilość przekaźników, które są odpowiedzialne za pozytywne uczucia i vice versa. Jak już pokazano na przykładzie uzależnienia, dopamina, jest tym przekaźnikiem, który nie tylko jest odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności, ale jest jednym z głównych winowajców odpowiedzialnych za uzależnienie. Z tego również wynika, że uzależnienie można postrzegać jako stan, w którym stymulujemy non stop przekaźniki odpowiedzialne za odczuwanie pozytywnych emocji, a to z kolei prowadzi do zachwiania wewnętrznej równowagi. Wynika to również z tego, ze nie jesteśmy w stanie wyizolować określonej emocji i ją stymulować bez ograniczeń (nawet tej pozytywnej), jest to nasza intelektualna pułapka. Wszystko jest ze sobą powiązane i zależy od wszystkiego.

Jeśli chodzi o negatywne emocje to okazuje się, że mamy ich dużo. Wydaje się, że rozumiemy lepiej negatywne emocje niż pozytywne, bo zbudowaliśmy sobie ogromną listę. Na liście tej znajdziemy: agresję, chciwość, kontrolę, złość, nienawiść, żal, frasunek, udrękę, lęk, strach, niepokój, arogancję, niecierpliwość, wstyd, depresję, impulsywność, gorycz, obojętność, nudę, chłód, izolację, dominację, zazdrość, narzekanie, egoizm, lenistwo, frustrację, niezadowolenie, smutek, próżność, pychę, stres i wiele innych. Myślę, że mamy tyle odcieni negatywnych emocji, ponieważ są one wypadkową zarówno negatywnego jak i pozytywnego stanu; z kolei pozytywne emocje są nieskażone, jeśli czujemy się świetnie, to się tak czujemy i nie ma określonych zabarwień takiej emocji. A jeśli jesteśmy egoistyczni, to prawdopodobnie jesteśmy zimni, kalkulujący, przekonani o własnej racji, i mniej w nas jest wdzięczności i mało miłości. Stan ten diametralnie się zmieni, jeśli w naszym życiu pojawi się miłość, wówczas zamiast być kalkulującymi egoistami staniemy się liderami, osobami na której każda inna osoba chciałaby się oprzeć. O tym mówi biologia i przekaźniki jakie są aktywowane podczas odczuwania danej emocji.



Chroniczny stres z kolei, związany jest z uczuciem gniewu, agresji, lęku, izolacji, dominacji, frustracji jak również innych. Kiedy trwamy w chronicznym stresie, nasza siatka dobrych emocji zostaje usunięta z uzależnień wewnętrznych. Z rozmysłem czy nie, likwidujemy ją i to właśnie jest powód, dlaczego pewnego dnia budzimy się i nie jesteśmy już w stanie czuć pozytywnych wibracji. Przejdziemy z tym do porządku dziennego, ponieważ dowodów na to jak się czujemy znajdziemy wszędzie, przede wszystkim w otaczającej nas rzeczywistości. Jednak tak naprawdę co się stało to, że nasz świat wewnętrzny się zmienił; jest to świat w którym rządzą przekaźniki stresu, jest to dyktatura, ponieważ nie ma już opozycji, przekaźniki decydujące o pozytywnych uczuciach nie są już pobudzane. Nie jesteśmy już w stanie odczuwać przyjemności, radości, miłości, nie jesteśmy spokojni, wyciszeni i pełni nadziei.

Lekcją dla nas powinno być to, że ważne jest odczuwać spektrum emocji. To również sugeruje, że jak zmienimy sposób spostrzegania rzeczywistości z negatywnego na pozytywny, zmienimy jednocześnie schemat naszych przekaźników. Zmniejszając stres w naszym życiu, lub innymi słowy ilość kortyzolu w naszym ciele, robimy w ten sposób miejsce na przekaźniki, które są odpowiedzialne za pozytywne odczucia. Uczucie stresu nie jest złe, ponieważ pozwala nam się skupić, działać, jasno myśleć i rozwiązać powstały problem. Jednak chroniczny stres jest przykładem, że staliśmy się niewolnikami negatywnych emocji, polubiliśmy je, nawet od nich jesteśmy uzależnieni, bo go nadużywamy. Zycie jest wspaniale, więc dlaczego nie wykorzystać je do maksimum. Mamy misję do wykonania to fakt, każdy z nas inną, jednak to że życie nas obdarzyło gamą emocji znaczy, że wykonując tę misję mamy również odczuwać radość, przyjemność i spełnienie.

Zawsze byłam zdania, że posiadanie dzieci to błogosławieństwo i dar od losu. Dzisiejsza nauka to potwierdza. Ci którzy mają dzieci otrzymali szczególny dar od losu, mogą w naturalny sposób doświadczyć całego wachlarza emocji. Są zestresowani, zmęczeni, wycieńczeni, jednak równocześnie nie poddają się, są cierpliwi, radośni i przynależą. Jednym słowem mają okazję doświadczyć życia w pełni i wiedzą, że życie jest piękne, ponieważ jest bardzo skomplikowane. Wachlarz emocji łączy nas z innymi i pokazuje jak cudowne jest życie.

wtorek, 6 grudnia 2016

Najlepsi umierają młodo




Stres ma ogromny wpływ na nasze zdrowie. Gdy nasze życie zawodowe, lub osobiste, jest wypełnione dużą ilością bodźców i staje się stresujące, i gdy jest nam trudno odmówić, ponieważ takie są etykiety, albo zwyczajnie nasz system moralny wymaga od nas stawiania potrzeb emocjonalnych innych kosztem własnych, to nasz organizm nieuchronnie upomni się i powie nam, że nie jest w stanie tolerować takiej ilości stresu bez skutków ubocznych jakimi są różnorodne choroby.


Być zdrowym to coś więcej, niż odczuwać nieobecność choroby. Chociaż holistyczne podejście do zdrowia ma sens, ponieważ z naukowego punktu widzenia oddzielanie umysłu od ciała jest błędnym poglądem, to społeczny aspekt naszego życia i jego wpływ na nasze zdrowie wciąż jest ignorowany przez wielu specjalistów. Wielu naukowców zgadza się, na przykład, że ludzki mózg jest organem społecznym, ukształtowanym neurofizjologicznie i neurochemicznie na skutek działań społecznych, podjętych we wczesnym etapie naszego rozwoju, jak również wzorców społecznych ustalonych w późniejszym życiu. W jednym z artykułów naukowych stwierdzono:
"Oddziaływanie zarówno genów jak i społecznych doświadczeń dosłownie kształtuje połączenia w rozwijającym się mózgu i zależy od wzajemnych reakcji i związków rodzinnych, zwłaszcza w początkowym okresie dzieciństwa."
Tak wiec, jesteśmy psychofizjologicznymi istotami, których stan zdrowia, lub choroby, odzwierciedlają relacje ze światem, w którym żyjemy, tak samo jak relacje społeczne decydują o tym, czy jesteśmy zdrowi, czy chorzy. I choć nauka pokazuje, że jednostkowe doświadczenia emocjonalne głęboko wpływają na zdrowie, to medycyna wciąż, albo ignoruje rolę emocji w fizjologicznym funkcjonowaniu organizmu ludzkiego, albo zwyczajnie nie nadąża za osiągnięciami naukowymi.
Jednak coraz więcej lekarzy obserwuje w swoich praktykach lekarskich istnienie relacji i zależności pomiędzy wpływem emocji na rozwój choroby. Okazuje się, że ich pacjenci z przewlekłymi chorobami, to pacjenci, którzy charakteryzują się również określonymi wzorcami emocjonalnymi. Wśród nich znajdziemy represje tzw. negatywnych emocji, "zdrowych" wybuchów gniewu, wszechogarniającego poczucia obowiązku i odpowiedzialności. Dodatkowo, wielu z nas zaobserwowało, że wiele osób, które określamy mianem dobrymi, i które stawiają potrzeby emocjonalne innych kosztem własnych. są również na liście osób specjalnego ryzyka rozwoju przewlekłej choroby.
Mówi się, że dobrzy ludzie umierają młodo i zawsze, gdy tak się zdarza, dziwimy się i zadajemy pytanie dlaczego.
Przyczyny emocjonalnego stresu mogą być różne. U niektórych jest on wynikiem wartości i powinności moralnych, a u innych wynika z konsumpcyjnego trybu życia, który jest jedynym znanym i uznanym modelem życia wielu ludzi, ponieważ nasza wartość zależy od naszych osiągnięć i od tego, co produkujemy, i konsumujemy. Sądzimy, że nieustannie musimy udowodniać i uzasadniać naszą wartość i istnienie. Tak więc nasze uporczywe lekceważenie i represja własnych emocji nie jest celowa, lub świadoma, jest zwyczajnie produktem ubocznym naszego konsumpcyjnego stylu życia lub wytycznych moralnych.
Za każdym razem wpadamy w pułapkę, gdy zapominamy, że stanowimy całość i za każdym razem, kiedy tłumimy emocje, albo gdy jesteśmy na ich łasce w chwilach złości, siejemy spustoszenie w naszym układzie nerwowym, hormonalnym, odpornościowym, jelitach, sercu i w innych narządach. Jest tak, ponieważ wszystko jest ze sobą połączone i jedno wypływa z drugiego. W rezultacie, w najlepszym razie, odczuwamy chwilowy stres, a to jest, gdy uczymy się szybko go usuwać relaksem, albo rozwijają się przewlekle choroby, gdy niekontrolowany stres, zwraca się przeciwko nam.
Chociaż wciąż pokutuje przekonanie, że rozwój chorób nie jest wynikiem stresu i napięcia emocjonalnego, to współczesna epidemia uzależnień, do których ostatnio dołączyła otyłość, wyraźnie pokazuje, że nasze ciało instynktownie szuka sposobów ucieczki od stresu i emocjonalnego bólu, szukając ukojenia w narkotykach, alkoholu, tytoniu, hazardzie, i ostatnio w jedzeniu.



Można się więc pokusić i powiedzieć, że problem nałogu to nic innego, jak epidemia stresu i emocjonalnego bólu, czyli że jest on powszechny i wszechobecny w naszym życiu. Sabotujemy własne życie, ponieważ czujemy, że jest niemożliwie funkcjonowanie w stresie, a lekarze nie są w stanie nam pomóc. Lekarze nie są przygotowani by postrzegając nas całościowo, a emocje są albo ignorowane, albo wyśmiewane. I co mamy robić, kiedy lekarze, którzy mają być strażnikami naszego zdrowia, są ślepi na przyczyny odpowiedzialne za stan zdrowia i chorób, a ich ideologia leczenia jest głównie oparta na środkach farmaceutycznych? Kiedy ich szkolenie medyczne nie umożliwia im leczenie chorób holi stycznie gdzie ciało, umysł, emocje i fizjologia to jedno? Kiedy czynniki społeczne są mniejszymi determinantami zdrowia, niż predyspozycje genetyczne?
Czytamy, że uzdrowienie wypływa z wnętrza i całość jest czymś więcej, niż odczuwanie braku choroby. Nauka stopniowo odchodzi od redukcjonistycznego sposobu rozwiązywania problemów i zaczyna badać procesy biologiczne z różnych punktów widzenia jednocześnie, ponieważ różne części organizmu faktycznie pracują wspólnie w celu osiągnięcia określonego celu. Medycyna zawsze podąża za nauką, więc miejmy nadzieję, że wkrótce praktyki medyczne również się zmienią i staną się popularne terapie spersonalizowane.
Już wiemy, że odżywianie i zdrowe środowisko naturalne są ważne dla naszego zdrowia. Nasze dotychczasowe działania również pokazały nam, że otoczenie wolne od toksyn i zanieczyszczeń ma kluczowe znaczenie dla środowiska, jak również są bardzo ważne dla nas. Nowe obserwacje i badania nad stresem i bólem emocjonalnym pokazują, że zdrowie jest ścisłe powiązane z jakością życia społecznego, z określonymi wzorcami społecznymi, więzią i wzajemnym wsparciem. Mamy coraz więcej dowodów, że tworzymy zintegrowaną całość, a jedność z poziomu fizjologicznego, emocjonalnego i społecznych interakcji są w stanie przynieść nam radość w życiu, poczucie spełnienia i przede wszystkim zdrowia.

niedziela, 4 października 2015

Sekwencja relaksacyjna

Joga jest zdrowotna przede wszystkim dlatego, że ćwicząc ją również ćwiczymy głęboki oddech - przeponą, a sam oddech jest relaksacyjny. Wpadając w gniew wystarczy parę głębokich oddechów żeby się zrelaksować, więc jeśli potęga oddechu jest tak silna, wyobraźmy sobie jak zbawiennie działają regularne ćwiczenia jogi na nasze ciało.

Dzisiejsza sekwencja jest złożona z pozycji energetycznych i relaksacyjnych i ma nam przypominać, że stres jest nieodzownym aspektem naszego życia i sam w sobie nie jest dla nas szkodliwy, po warunkiem że mechanizmy relaksacyjne są uruchamiane po każdym okresie stresowym. Wykonując taką sekwencję możemy nauczyć nasze ciało uruchamiać instynktowne mechanizmy zdrowotne, dzięki czemu nauczymy się radzić z codziennym stresem. Problem jaki mamy to ten, że blokujemy okresy relaksacyjne w naszym ciele, gdy odczuwamy stres. Tak więc jeśli nauczymy ciało automatycznie wychodzić ze stresu, wówczas wykorzystamy korzyści przebywania w nim i przywrócimy równowagę zdrowotną w naszym ciele. Dzisiejsza sekwencja została opracowana przez moją koleżankę, Joanne Bąkowską, która jest instruktorem jogi.



Easy pose – pozycja relaksacyjna
Idealna pozycja do medytacji. To ile czasu będziesz w takiej pozycji zależy tylko od ciebie. Osobiście zauważyłam, że dopiero po 20 wdechach/wydechach zaczynam czuć mięśnie i kontynuuję trwanie w takiej pozycji do czasu kiedy mięśnie się nie rozprężą.

healyourplt.wordpress.com


Cat/Cow pose – pozycja relaksacyjna
Połóż dłonie i kolana na macie. Wyginając kręgosłup w stronę maty zrób wdech. Wypuszczaj powietrze gdy wyginasz kręgosłup w stronę sufitu. Powtarzaj ćwiczenie co najmniej 3 razy. Ja zwykle powtarzam ćwiczenia 10 razy czyli robię 10 wdechów i wydechów za każdym razem. Korzyści: wzmacnia i rozciąga mięśnie szyi oraz masuje wewnętrzne organy.

workouttrends.com


Downward facing dog – pozycja energetyczna
Pozostań w pozycji cat/cow pose. Rozłóż szeroko palce u rąk na macie. Unieś wysoko kość ogonową w stronę sufitu. Skręć palce u nóg lekko do wewnątrz i pięty lekko na zewnątrz. Wyprostuj kręgosłup. Jest to średnio zaawansowana pozycja więc na początek ją wykonaj robiąc 3 wdechy i wydechy. Pozycja ta dostarcza sporo krwi do mózgu i otwiera płuca.



www.awaken.com


Mountain pose - pozycja relaksacyjna
Zrób krok do przodu i unieś tulów do góry. Wyprostuj się i trzymaj ramiona wzdłuż tułowia. Stojąc wyprostowani z ramionami wzdłuż tułowia i patrząc przed siebie spróbujmy wsłuchać się w siebie i odczuć kontakt ciała z podstawą (ziemia-ciało). Stoimy w takiej pozycji przez 10 wdechów/wydechów.

www.doyouyoga.com


Warrior I – pozycja energetyczna
Wyciągnij prawą nogę do przodu i zegnij ją w kolanie. Trzymaj kolano nad kostką. Kolano powinno być zgięte tak żeby utworzyć kąt 90 stopni. Wyciągnij ręce i ramiona do góry otwierając w ten sposób klatkę piersiową. Wykonując tę pozycję patrzymy do góry w punkt znajdujący się pomiędzy naszymi rękami. Utrzymujemy tę pozycję przez 10 wdechów/wydechów. Korzyści: wzmacnia ramiona, nogi, kostki oraz otwiera biodra, płuca i klatkę piersiową.

www.yogajournal.com.au


Warrior II – pozycja energetyczna
Trzymając nogi w tej samej pozycji opuszczamy ramiona i układamy je w pozycji horyzontalnej, czyli równolegle do podłogi. Głowę kierujemy w stronę zgiętej nogi. Robimy 10 wdechów/wydechów. Korzyści: rozciąga i wzmacnia biodra i ramiona, pomaga w koncentracji, ułatwia oddychanie i poprawia krążenie krwi.

local-pittsburgh.com


Star pose – pozycja relaksacyjna
Trwamy w takiej pozycji przez 10 wdechów i wydechów

www.businesstravelerusa.com


Warrior I – pozycja energetyczna
Powtarzamy ćwiczenie zmieniając nogę.

Warrior II – pozycja energetyczna
Powtarzamy ćwiczenie.

Mountain pose – pozycja relaksacyjna
Powtarzamy ćwiczenie.


Child pose – pozycja relaksacyjna
Kolejna pozycja idealnie nadająca się do medytacji. Robiąc ja dłużej (więcej niż 20 wdechów/wydechów) można odczuwać przesuwający się stres wzdłuż kręgosłupa, od góry w dół a potem z dołu do góry. Robiąc regularne wdechy i wydechy i odczuwając sensacje w kręgosłupie pozycja ta jest idealnym przykładem pozycji medytacyjnej.

 

Knees-to-chest pose - pozycja energetyczna
Robiąc wdech przyciągamy zgięte kolana do klatki piersiowej a robiąc wydech oddalamy zgięte nogi od klatki piersiowej. Powtarzamy ćwiczenie robiąc 10 wdechów/wydechów.

www.doyouyoga.com 


Supine twist pose – pozycja energetyczna
Zginamy kolana na macie i układamy ramiona na kształt litery T. Przewracamy kolana na prawą stronę a głowę odwracamy na lewą stronę. Trzymamy taką pozycję przez 5-10 wdechów/wydechów. Następnie zmieniamy pozycję na drugą stronę czyli układamy zgięte kolana na lewą stronę a głowę odkręcamy w prawą stronę. Powtarzamy ćwiczenie przez 5-10 wdechów/wydechów. Korzyści: pozycja masuje wewnętrzne organy i poprawia perystaltykę jelit.

crystaleglenn.com


Corpse pose – pozycja relaksacyjna
Leż w takiej pozycji przez co najmniej 20 wdechów/wydechów. Wsłuchaj się w swoje ciało a poczujesz rozprężanie wszystkich mięśni.

lovemyyoga.com

niedziela, 2 sierpnia 2015

Joga na stres - pozycje

Ćwicząc jogę przekonałam się, że jest ona dobra na odpoczynek i relaks. Zmiany zachodzą natychmiast, ale możemy je zauważyć dopiero po jakimś czasie, tzn. uświadomić sobie, że one zachodzą. Joga jest dobra na odpoczynek i relaks z paru powodów (jeśli coś pominęłam proszę o komentarz).

Po pierwsze dlatego, że wykonując poszczególne pozy ćwiczymy równocześnie oddychanie. Jeśli ćwiczymy jogę w domu to musimy sobie sami dozować czas, więc przy każdej pozie oddychamy odliczając. To sprawia że przez 20 albo 30 minut (zależy od tego ile czasu poświęcamy na jogę) przestajemy rozmyślać o swoich problemach (albo czyichś :)), zamartwiać się czyli przestajemy żyć w przeszłości. W ten sposób odpoczywamy i relaksujemy się, ale również rozciągamy się i zwiększamy swoją kondycję.

Po drugie niektóre pozycje są szczególnie skuteczne w przynoszeniu ulgi relaksacyjnej. Pozwalają się nam odprężyć wprowadzając nas jednocześnie w stan medytacyjny. Otwierają ciało, umożliwiają regenerację układu nerwowego i pomagają pozbyć się napięć. Czyli regenerują siły i dostarczają nam nowej energii. I dzisiaj będzie o tym aspekcie relaksującej jogi. Zamieszczę pozycje, które są rozluźniające i które nie wymagają od nas dużej sprawności czy kondycji.

Jest również i inne podejście do relaksacji, czyli joga dynamiczno-relaksująca, odzwierciadlająca nasze codzienne życie. Jest połączeniem pozycji stresowych, czyli wymagającej od nas wysiłku, po których następuje relaksacja. Jest ona odzwierciedleniem naszego codziennego życia, ponieważ wysiłek to nic innego jak stres, po którym powinna nastąpić relaksacja. Jeśli tak robimy to stres nie stanie się negatywnym elementem naszego życia, wręcz przeciwnie, pomoże nam być bardziej efektywnymi w wykonywaniu codziennych czynności. Wykonując tego typu sekwencje nauczymy swoje ciało, że po stresie powinno dojść do relaksacji i uświadomimy sobie prostą zależność, czyli że stany chorobowe są jedynie wynikiem braku relaksacji po stresie, a nie samego stresu. Stres jest potrzebny i zdrowy.

Ćwicząc jogę uświadomiłam sobie również, że joga to aktywny proces umysłowy, a to dlatego że jest połączona z oddychaniem, który umożliwia osiągniecie spokoju dzięki zachowaniu koncentracji na wykonywanej czynności (ćwiczenie samego oddychania jest czynnością relaksująca i można ją stosować zamiast jogi, w takim przypadku robimy wdech przez 5 sekund, potem go wstrzymujemy, a wydech przez 8 sekund powtarzając to przez parę minut). Można to również osiągnąć wykonując każdy rodzaj aktywnego wypoczynku, jak np. bieganie, jazda na rowerze, spacery w plenerze (połączone z oddychaniem). Wykonując tego rodzaju czynności zagłębiamy się w nie pozostawiając troski codzienne za sobą – w ten sposób łączymy stres z relaksem co jest istotą zdrowego życia.

Ci którzy nie chcą ćwiczyć jogi, ale chcą się relaksować polecam witanie się ze znajomymi w „objęciach niedźwiedzia”. Do perfekcji opracowali to Amerykanie, witają się z każdym w ten sposób obojętnie czy jest to bliski znajomy czy właśnie poznana osoba. Żeby osiągnąć relaks należy jednak pozostać w objęciach przez parę sekund, należy wyzwolić w sobie uczucie radości z witania się z drugą osobą, tak jakbyśmy witali się z ukochaną osobą której nie widzieliśmy jakiś czas. Gorąco polecam!


1. Easy pose - w tej pozycji poćwiczmy oddychanie. Wdech 5 sekund, wstrzymanie powietrza i wydech przez 8 sekund. Powtórzmy to przez 5 minut, jeśli mamy przed sobą zegar na ścianie, albo 20 razy.


2. Bridge Pose

 
3. Reclining Bound Angle Pose


4. Happy Baby Pose


5. Legs up-the wall pose



6. Corpse Pose


7. Cat Pose


8. Cow Pose


8. Sphinx Pose



10. Child's Pose - wg mnie najlepsza pozycja relaksująca, wprawia w medytację


11. Extended Puppy Pose


12. Extended triangle pose



13. Standing Forward Bend


14. Mountain pose




wtorek, 3 czerwca 2014

10 przyczyn kontrolujących wagę

Zrzucanie wagi nie jest prostą sprawą i jest jednoczesnie pewnym fenomenem. Niektórzy muszą uważać na to co jedzą, a inni mogą pakować w siebie wszystko co im się nawinie  pod ręce. Ja nigdy nie miałam problemów z nadwagą, mogłam jeść co chciałam, ale często w moim otaczeniu znajdowali  się ludźie, którzy niekoniecznie mogli robić to samo. Co mnie odróżniało od innych to, to, że jadłam tylko wtedy kiedy byłam głodna. Nigdy nie jadłam tylko dlatego, że coś mi smakowało.

Nie sadzę, że przyczynami tycia są predyspozycje genetyczne, przynajmniej w takiej postaci, że jeden albo dwa geny są odpowiedzialne za nadwagę. Moim zdaniem jest wiele genów, które są odpowiedzialne za nasz metabolizm i faktycznie błędy w kodzie genetycznym czasami mogą prowadzić do przybierania na wadze. Według mnie predyspozycje genetyczne to nie wszystko...stąd dzisiejszy post.

Poniżej podaję 10 teorii na pobudzenie metabolizmu i prawdopodobne powody dlaczego nasz metabolizm spada lub rosnie. Niektóre teorie są jeszcze w powijakach, ale warto o nich przeczytać juz teraz.

1. Aktywność fizyczna

Nie sadzę, że należy wyjaśniać dlaczego aktywność fizyczna wpływa dodatnio na nasz metabolizm i spalanie kalorii. Poniżej jest tabelka spalania kalorii w zależności od rodzaju aktywności fizycznej. Możecie znaleźć taki kalkulator na stronie: http://vivalavita.pl/kalkulator/aktywnosc fizyczna.html. Ja traktuję taką tabelkę humorystycznie i nie radzę brać jej na serio.


Rodzaj  aktywności fizycznej


Kcal/1godz
aerobik 550
bieg (1 km przez 5 min) 1000
ćwiczenia na siłowni 400
chodzenie po sklepie 250
czytanie 25
gotowanie 105
gra w piłkę nożną 650
yoga 288
gimanstyka 300
jazda na nartach biegowych 570
jazda na nartach zjazdowych 511
jazda na rowerze (10 km/h) 300
jazda na rowerze (20 km/h) 600
jogging 600
lekka praca biurowa 140
mycie okien 240
mycie podłogi 250
odkurzanie 260
pływanie 400
praca w ogródku 250
prasowanie 144
prowadzenie samochodu 126
robienie zakupów 300
siatkówka plażowa 588
spacer w szybkim tempie 300
sen 62
sprzątanie 200
squash 497
stanie swobodnie 100
szybki marsz 150
taniec w dyskotece 500
tenis 450
ubieranie się i rozbieranie 118
wchodzenie po schodzach 1100
schodzenie po schodach 364
zamiatanie podłogi 100
zmywanie naczyń 114
wędkowanie 300
leżenie 55
oglądanie TV 25
praca biurowa chodząca 140
praca biurowa siedząca 85

2. Bakterie jelitowe

"Pożyteczne bakterie" mają wpływ na nasz metabolizm. Rob Knight odkrył to podczas wakacji w Peru. Dopadła go wtedy biegunka, którą leczył antybiotykami. Pierwsza kuracja nie pomogła, więc zastosował następną. Po powrocie do domu wrócił do swojej diety bogatej w błonnik i w rezultacie schudł. Stracił ok 30 kg. Przypowieść ta sugeruje, że kuracja antybiotykami zabiła ustroje, zarówno te dobre jak i złe, a po niej na skutek właściwej diety odrodziły się w jego ciele "dobre bakterie".

Bakterie żyjące w jelitach nie są takie same u wszystkich. U niektórych ludzi są bardziej efektywne i skuteczne u innych mniej. W związku z tym niektórzy potrafią wchłonąc więcej kalorii z takiej samej ilości pożywienia niz inni, co prowadzi do tego, że są w stanie jeść mało i nadal przybierać na wadze. "Dobre kultury bakteryjne" chodujemy wprowadzając do diety żywność bogatą np.w błonnik... jedz więcej warzyw jeśli chcesz schudnąć!

m.wyborcza.pl

3. Predyspozycje genetyczne

Nie ulega wątpliwosci, że istnieje pewna grupa genów która jest odpowiedzialna za nasz metabolizm, choć same w sobie nie są genami otyłości. Wg. przeprowadzonych badań mutacje w tej grupie genów, występujące w rodzinach ludzi otyłych,  mogą sugerować o genetycznych predyspozycjach otyłości  przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

4. Stres

Hormon stresu jest bezpośrednio związany z metabolizmem i w szczegolności jest odpowiedzialny za zwiększanie tkanki tłuszczowej w okolicy podbrzusza. Steżenie kortyzolu (hormon stresu którego poziom jest wysoki w ciągu dnia i niski w nocy) jest sterowane w organizmie przez enzym, który go uaktywnia. Enzym ten znajduje się w tkance tłuszczowej i jest jego więcej u osób otyłych. Badania nad zwierzętami wykazały, że wstrzykiwanie kortyzolu do ciała prowadzi do zwiększonego apetytu i łaknienia słodkich potraw. Odchudzając brzuch musimy więc przede wszystkim zapanować nad stresem. Jak pamiętacie z wczesniejszego posta jedną z takich metod  są ćwiczenia fizyczne...http://www.asnax.pl/patogeneza_otylosci ; http://www.sabaodchudzanie.pl/otylosc-a-stres.html

www.izmirkariyermerkezi.com

5. Tłuszcze nienasycone takie jak omega-3.

Pisałam o nich już we wczesniejszym blogu. Ważne są w procesie trawienia i wpływają korzystnie na wydzielanie się hormonów głodu i sytości. Warto więc jeść żywnosc bogatą w kwasy omega-3 takie jak ryby lub siemię lniane.

6. Odżywianie

Oczywiście odżywianie - trzeba jeść często szczegolnie potrawy bogate w błonnik. Dlaczego należy jeść często? Ponieważ za każdym razem, gdy spożywamy posiłek wzrasta zużycie energii w naszym ciele, a to podnosi metabolizm. Tak więc osoby, które mają niski metabolism i walczą z nadwagą powinny jeść często i pic płyny i w ten sposób powoli podnosić własny metabolizm.

Nowoczesna koncepcja diety oparta na restrykcji kalorii jest błędna i nieprawidłowa. Jest tak, ponieważ spożywając posiłki o niskiej zawartości energetycznej wysyłamy sygnały naszemu organizmowi, że... wchodzimy w okres głodówki. Co na to nasze cialo? Trzeba zachowac każdą kalorię. Nie można niczego stracić. Tak więc zamiast chudnąc przybieramy na wadze, fizjologicznie wprowadzając nasz organism w okres "przetrwania".

Dodatkowo, w okresie głodówki każą nam ćwiczyć, co jest tylko niepotrzebnym wysiłkiem fizycznym. W naszym ciele zachodzą różne zmiany, min uwalnia się duża ilość kortyzolu, jako reakcja na stres. Kortyzol spala tłuszcze, cukry i białka nagromadzone w mięśniach, żeby dostarczyc nam energii. Tak więc dieta odchudzająca może prowadzi do utraty mięśni, białek, oraz odkladaniu się nadmiernych ilości tkanki tluszczowej.

W stanie stresu kortyzol sprawia, że łakniemy słodkich rzeczy. W dzisiejszych czasach te słodkości występują pod różną postacią, np słodkie batony energetyczne (bogate w błonnik). Często po wysiłku fizycznym mamy ochotę na coś słodkiego i tak samo jest, gdy się odchudzamy - przyczyną jest hormon stresu.

Czyli jemy pełnowartościowe posiłki, albo w ogóle nic. Jeśli bedziemy nie dojadać, to możemy całkowicie "wyłączyć" nasz metabolizm.

www.abdn.ac.uk

7. Picie wody (płynów)

Picie wody wpływa na zwiększanie naszego metabolizmu. Jeśli pijemy wystarczajacą ilość wody wówczas nasz metabolizm rośnie. Gdy nasz organizm jest odwodniony to czujemy, że jesteśmy głodni, tak więc za każdym razem, gdy poczujemy głód zastanówmy się, czy faktycznie jest to głód czy tylko pragnienie. Pijąc za dużo albo za mało zmniejszamy nasz metabolism, więc trzeba uważac ile płynów faktycznie przyjmujemy. Jedynym sposobem jest śledzenie koloru naszego moczu. Jeśli jest zbyt ciemny tzn że wypiliśmy za mało płynów, jeśli za jasny to znaczy że wypliśmy wody za dużo,

thetumblrgym.com

8. Hormony

Hormon stresu - kortyzol. Pisałam juz o nim. Jest odpowiedzialny np.za łaknienie słodkich rzeczy i odkładanie tłuszczow w okolicy podbrzusza. Dodatkowo kortyzol reguluje poziom innych hormonów takich jak insulina i hormony tarczycy.

Hormony steroidalne (estrogen, testosteron). Estrogen reguluje trawienie i wpływa dodatnio na nasz metabolizm. Gdy jest go mało, metabolism i wydajność trawienia spada. Dieta bogata w błonnik zapewnia nie tylko utrzymanie właściwej flory bakteryjnej ale również dostarcza hormony steroidalne pochodzenia roślinnego.

Insulina - regulacja tkanki tłuszczowej jest sterowana przez insulin, która jest uwalniana w odpowiedzi na spożywanie weglowodanów. Za każdym razem gdy insulina jest wydzielana wzrasta odkładanie tłuszczu, a gdy jej poziom spada, zmagazynowany tłuszcz jest spalany. Wysoki poziom insuliny prowadzi do cukrzycy.

Hormony tarczycy - niedoczynność tarczycy jest wrogiem szczupłej sylwetki. Niewłaściwie leczona prowadzi do otyłości i żadna metoda zrzucania wagi przy tego typu dolegliwości niestety nie działa.

9. Sen

Badania naukowe wykazały związek pomiędzy brakiem snu a przyrostem masy ciała. Szeroko zakrojone badania pokazały, że niedosypianie prowadzi do przybierania na wadze. Wystarczy tylko jedna dodatkowa godzina snu dziennie, aby zrzucić ponad 6 kilogramów rocznie. Może to niewiele - ale za to bez wysiłku. Brak snu wiąrze się również z zakłóceniami hormonalnymi, min., hormonami regulującymi apetyt. Nawet po jednej nieprzespanej nocy uczestnicy badań byli bardziej skłonni siegać po niezdrowe jedzenie takie jak żywność pełna weglowodanów (słodkości)

thetumblrgym.com

10. Temperatura ciała

Zwiększony metabolizm jest wynikiem wykonywania i przyjmowania trudnych do strawienia produktów spożywczych takich jak żywność o wysokiej zawartości włókien. Taka dieta wpływa również na zwiększanie temperatury ciała. Zwiekszanie temperatury ciała jest obecnie kolerowane z metabolizmem. Jeśli nasza podstawowa temperatura ciała jest wysoka tzn że i nasz metabolizm jest wysoki. Temperaturę ciała można  regulować dietą, temperaturą otoczenia, piciem wody i wysiłkiem fizycznym. Ostatnio naukowcy odkryli, że uwalnianie insuliny podnosi temperaturę ciała i tym samym nasz metabolizm.

Można przykładowo zwiększyć swój metabolizm regulując swój termostat - latem nie włączać klimatyzatora i starać się przetrwać upały a zimą nastawić temperaturę w pokoju na parę stopni niżej niz normalnie. Nasze cialo dostosuje się do nowych warunków zwiększając metabolizm.

Tak samo sauna, zwiększa nasza temperaturę ciała jak rownież usuwa toksyny.

wellness.arlberg-well.com