Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 grudnia 2016

Równolegle Światy

Sandra Silberzweig: House of love and diversity

Chciałam się dzisiaj z wami podzielić moimi myślami, którymi się jeszcze nie podzieliłam z innymi. Za chwilę Nowy Rok 2017, a w takich chwilach zwykle ewaluujemy i podsumowujemy własne przeżycia i doświadczenia. Na pewno słyszeliście termin równolegle światy. Jest to ciekawy temat, ale myślę, że nikt nie opisał go w kontekście naszej rzeczywistości, czyli ziemskiej. Przypuszczam, że wielu z was również zetknęło się z pojęciem "moc myśli", która jest zdolna tworzyć indywidualną rzeczywistość. Mówi się, że wszystko co widzimy w świecie fizycznym ma swoje początki, w niewidzialnym, wewnętrznym świecie naszych myśli i przekonań. Jeśli sądzicie, że tkwi w tym stwierdzeniu ziarnko prawdy, to racjonalnym jest twierdzić, że fizyczny świat ponad 7 miliardów ludzi obecnie żyjących na Ziemi, to nic innego jak mnogość realiów, które w konsekwencji składają się na świat w którym żyjemy, lub innymi słowy, istnieje mnogość Równoległych Światów w naszej zbiorowej rzeczywistości.

Przychodząc na świat zostajemy wychowywani w przekonaniu, że świat jest postrzegalny w ten sam sposób przez wszystkich otaczających nas ludzi. Zakładając, że istnieje jeden obiektywny świat sprowadzamy nasze doświadczenia do jednostkowych przeżyć i odrzucamy różnorodność, spontaniczność i nieograniczoność. Kiedy zdamy sobie sprawę, że otacza nas mnogość różnorodnych światów, każdy reprezentowany przez każdego człowieka i że każda ta rzeczywistość jest ważna i pożądana, wówczas zrozumiemy pojęcia takie jak obfitość, ekstrawagancja, ekspansywność, nieskończoność, brzemienność, jak również liberalność. Nie zawsze myślałam w ten sposób. Myślę, że moje postrzeganie rzeczywistości zmieniło się w momencie, gdy zdałam sobie sprawę, że życie jest niezwykle piękne, wyjątkowe i jak bardzo krótkie i że wszystkie przeżycia są ważne, jak również, że warto być wdzięcznym za to, że możemy co dzień doświadczać i chłonąć otaczającą nas rzeczywistość. Od tego czasu wiele się zmieniło.

Jednym z warunków umożliwiającym istnienie mnogości światów jest, że nauczymy się je akceptować. Intuicyjnie stworzyliśmy już sobie moralne i etyczne kody postępowania. Pomagają nam one w nawigacji i nie wymagają one od nas świadomej realizacji, że złożoność życia wynika z istnienia "równoległych światów". Nie mamy potrzeby wnikania w skomplikowaną geometrię stosunków międzyludzkich, jeśli będziemy ślepo przestrzegać zasad. W ten sposób starcie równoległych światów będzie znikome i w miarę harmonijne. Takie są założenia funkcjonowania w społeczeństwie, przynajmniej z teoretycznego punktu widzenia. Jednak wiemy z własnego doświadczenia, że nawet jeśli przestrzegamy zasad postępowania, nie unikniemy rozdrażnienia, leku, niepewności, niepokoju, zamętu i wielu innych uczuć i emocji.

Kiedy zdamy sobie sprawę, że każda indywidualnie stworzona rzeczywistość opiera się na wyuczonych przekonaniach i zasadach, a każda myśl ma zawsze emocjonalne podłoże, więc nie jest oparta w 100% na faktach, to ukarze się nam skomplikowana sieć indywidualnych wszechświatów... i w niej właśnie żyjemy. Stąd też standardowe koncepcje i przekonania nie zawsze mają sens i zastosowanie. Przekonanie, że możemy zmienić innych jest jednym z większych złudzeń. Ludzie, którzy tego próbowali wiedzą, że wszystkie takie starania są bezowocne. A nawet gdyby nam się udało, co by to oznaczało? Czy nie znaczyłoby to, że pragniemy jednolitego świata? Czy faktycznie tego chcemy? Takiego doświadczenia szukamy w tym świecie?

Zwolennicy rozwoju osobistego mówią, że każdy jest kowalem własnego losu i zalecają, że możemy poprawić swój los, jeśli nauczymy się kontrolować naturę naszych nawykowych myśli. Dzięki temu będziemy w stanie przyciągnąć do naszego życia, to, co chcemy mieć i doświadczać. Podejście takie, jednakże, nie jest przydatne, gdy mamy do czynienia z relacjami międzyludzkimi, a w szczególności z dysonansem poznawczym. I żadna obiegowa świadomość nie jest w stanie nam pomóc, gdy zapomnimy, że jedynym spoiwem naszej rzeczywistości jest energia, która nazwaliśmy miłością. Miłość jest akceptująca, tolerancyjna scalająca i nieustraszona. Miłość to pożegnanie się z oczekiwaniami, nieobwinianie innych, i przede wszystkim stan, w którym czujemy się dobrze i w pełni akceptowani. Miłość jest pomostem między równoległymi światami, jak również istotą naszego własnego świata.

Dla większości z nas rodzina jest miejscem, gdzie nasz wszechświat jest akceptowany, i kochany. Nie ma znaczenia, czy różni się, lub jest zrozumiały od pozostałych światów. Jest to fenomenalne przeżycie i prawdopodobnie jedyna cenna lekcja, jaką kiedykolwiek uzyskamy od życia. Jeśli nauczymy się akceptować i staniemy się liberalni, wówczas zrozumiemy potęgę miłości. To ona sprawia, że stajemy się ekspansywni, a w świecie zaczyna panować obfitość nieskończoność, nieograniczoność, jest nadzieja, wiara i cierpliwość. Ale co najważniejsze, jeśli nauczymy się traktować siebie z miłością, wówczas poznamy co znaczy być nieustraszonym, szczodrym, i w dobrym zdrowiu. Jeśli odrzucimy miłość, zaczniemy odczuwać niepokój, stres, i w naszym życiu pojawią się różnorodne dolegliwości i schorzenia. Równoległe wszechświaty zaczną nam przeszkadzać i drażnić, i żeby dać sobie radę zrobimy wszystko, żeby ograniczyć nasze przeżycia do pojedynczej doświadczenia ...

Na blogach odnowy często czytamy, że należy odżywiać się zdrowo, unikać toksyn i regularnie ćwiczyć. I chociaż te wskazówki są ważne i cenne, to jednak najważniejszym elementem w zachowaniu zdrowia jest miłość. Dzięki niej przestajemy się bać otaczającej rzeczywistości, a strach, według mnie, szczególnie ten paraliżujący, czyli stan będący wynikiem chronicznego stresu, odbiera nam siły i energię życia. Czego nauczyła mnie dzisiejsza lekcja, czyli postrzeganie rzeczywistości w kontekście równoległych światów, to że faktycznie naszą misją w tym świecie to rozwijać i kochać własny świat, nikt tego za nas nie zrobi i zrzucanie odpowiedzialności na kogoś innego zupełnie nie ma sensu, ponieważ tylko my mamy wgląd do swego wnętrza i my znamy zasady jego funkcjonowania. Jak już uświadomimy sobie istotę własnej rzeczywistości, wówczas zrozumiemy, jak ważna jest również rzeczywistość ukochanej osoby, czy przygodnie spotkanego człowieka, czyli jak ważna jest odpowiedzialność za to, żeby i taka rzeczywistość się rozwijała. Żyjąc w takim świecie jest czymś niepowtarzalnym, ponieważ otaczamy się nieskończonością, ogromem doświadczeń i wrażeń, jak również ekspansywnością, czyli uczuciem, że wszystko jest dozwolone i osiągalne, i wszystko zależy od nas samych. Zycie jest piękne i niezwykle tajemnicze i każdego dnia nie mogę się nadziwić, że mam to szczęście jego doświadczać... Mam nadzieję, że nadchodzący Nowy Rok 2017 przyniesie nam wszystkim uczucie spełnienia i dobrobytu.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Pod lupą - dieta wegetariańska

Jak przechodziłam na dietę wegetariańską 16 lat temu brakowało informacji i każdy poruszał się po omacku. W restauracjach jedynym daniem wegetariańskim była sałatka grecka i nie było w menu specjalnych dań dla wegetarian. Jeśli niedawno przeszliście na tą dietę, to musicie przyznać, że dzisiaj jest lepiej. Restauracje posiadają już specjalne dania wegetariańskie, jak również w sklepach można dostać mnóstwo produktów przyjaznych wegetarianom. Zmiany również widać w raportach statystycznych - ilość wegetarian rośnie z roku na rok na całym świecie. Rośnie również ilość osób która ogranicza ilość spożytego mięsa. I tak przykładowo w Kanadzie 8% uważa się za wegetarian, a 25% respondentów twierdzi, że w dużym stopniu ogranicza spożycie mięsa. I takie same tendencje notuje się w Europie -. Austria, Szwecja i Niemcy przodują mając 9-10% wegetarian. Dużo wegetarian maja również Włochy, 7%. W Wielkiej Brytanii żyje 12% wegetarian, a w Izraelu 13%. Największa ilość wegetarian pochodzi z Indii - prawie 30%, czyli ponad 300 mln. Pomimo, że wiele się zmienia w naszej świadomości, to wegetarianie wciąż są postrzegani jako wybryk natury i często są stawiani w sytuacji, kiedy muszą tłumaczyć się ze swojego wyboru.
 
Moim zdaniem popularność diety roślinnej będzie wzrastać z roku na rok. Prawdopodobnie z dwóch powodów. Z jednej strony osoby spożywające mięso zmienią swoje nawyki i włączą większą ilość roślin do swojej diety i tendencje jakie obserwuje się już teraz w Kanadzie, czyli że coraz większa ilość ludzi zmniejsza spożycie mięsa, obejmą wkrótce swym zasięgiem cały świat. Jest to ważne bo jak napisałam w swoim poprzednim blogu tradycyjna dieta oparta na mięsie prowadzi do niedoborów i chorób (zobacz tutaj). Z drugiej strony popularność diety roślinnej wzrośnie, ponieważ obecna ilość wegetarian to ludzie młodzi którzy przekażą swoje doświadczenia dzieciom. Ale żeby tak się stało, dzisiejsi wegetarianie powinni nauczyć się jak jeść zdrowo i jak unikać niedoborów.

Moja przygoda z dietą wegetariańską nauczyła mnie wiele i dzisiaj chciałabym pokazać wszystkim na co należy zwrócić uwagę jeśli rozważamy przejście na tą dietę. Dieta wegetariańska również posiada pułapki o których każdy wegetarian powinien wiedzieć. 

 

Głównym niebezpieczeństwem bycia wegetarianinem o którym chyba każdy już wie to niedobór witaminy B12, którego możemy jedynie uniknąć spożywając nabiał. 

Kolejnym niedoborem o którym niestety niewiele się mówi to niedobory witaminy B3, niacyny. Znajduje się ona głównie w mięsie i rybach. Znaczące jej ilości znajdują się w orzeszkach ziemnych i żeby uniknąć tych braków należy włączyć je do diety. Dużo jej również jest w grzybach.

Z moich obliczeń wynika, że zawsze będziemy mieć niedobory witaminy E, dotyczy to zarówno osób na tradycyjnej diecie, jak również tej opartej na roślinach. Najwięcej jej znajduje się w pestkach słonecznika, oliwie z oliwek, brokułach i awokado.

Żeby być zdrowym na diecie wegetariańskiej należy spożywać rośliny strączkowe, pestki i orzechy – tego nie unikniemy, więc warto już teraz świadomie włączyć je do codziennego menu.

 

Do dzisiejszej analizy użyłam niżej wymienionych produktów. Starałam się je tak dobrać, żeby stworzyć poprawną kuchnie roślinną:

Rośliny strączkowe: 200 grochu albo fasoli, 100g soczewicy,

Pestki: 100g pestek słonecznika, 100 g pestek dyni,

Nabial: 1kg sera, 1 l jogurtu (z niego możemy robić mleko jogurtowe, serek jogurtowy, farsz z brokułami, albo szpinakiem do naleśników, albo tortilli, albo używać do wypieków)
4 jajka,

Sos pomidorowy z 2 puszek pomidorów i 1 przecieru – zawsze robię własny

3 przeciery pomidorowe z których robimy sok – super pomysł na przemycanie witamin i minerałów.

Inne: 1 kg chleba, 100ml oliwy, 300g czekolady

Warzywa: 250g papryki, 800g ziemniaków, 1 ogórek, 400g salaty, 300g kapusty chińskiej, 400g marchewki, 500g buraków, 1 brokuł,

Owoce: 7 bananów, 500g śliwek, 1 kg jabłek, 1/2 arbuza, 1 kg nektarynek


WYNIKI (w przeliczeniu 1 osobę):

vitaA: 300%, vitC: 230%, vitE: 61%, vitK: 140%, vitB1:97%, vitB2: 90%; vitB3: 69%, vitB5: 80%; vitB6: 101%; vitB12: 102%; kwas foliowy: 130%; Ca:150%; Fe: 98%; Mg: 130%; Ph: 140%; K: 130%; Zn: 100%; Co: 120%; Se: 140%


Weganie którzy eliminują z diety nabiał i jajka ryzykują więcej niedoborów, niż tradycyjni wegetarianie i powinni stosować regularną suplementację. Jeśli zaliczacie się do tej grupy spójrzcie na poniższe tabelki i spróbujcie zobaczyć na jakiego rodzaju niedobory jesteście narażeni. Inne tabelki znajdziecie tutaj i tutaj.
Wyliczenia: 100g produktu w pierwszej tabelce



Groch Soczewica Pestki słonecznika Pestki dyni Orzeszki ziemne Czekolada Jogurt Ser żółty Jajka (4) Ziemniaki Chleb
ciemny
witA 3 1 1 1 - 1 - 11 24 10

witC 3 7 2 - 1 - 2 - - 26

witE - - 166 - 35 - - - - 4

witK 18 6 - - - 9 1 3 - 3 12
witB1 48 58 99 2 6 2 4 2 8 7 20
witB2 13 12 21 3 5 3 16 18 60 6 13
witB3 14 13 42 1 69 4 1 1 - 7 20
witB5 18 21 11 1 12 4 8 4 28 9 5
witB6 9 27 67 2 23 2 3 4 12 14 10
witB12 - - - - - 3 12 26 38 - -
Kwas foliowy 69 120 57 2 30 - 3 5 22 1 16
Ca 6 6 8 6 6 6 25 65 10 4 3
Fe 25 42 28 18 8 35 1 2 14 4 17
Mg 29 31 81 65 44 43 6 7 4 7 20
Fosfor 37 45 66 9 40 26 18 54 34 5 19
Potas 28 27 18 26 21 16 9 4 8 14 9
Zn 20 32 33 69 22 16 9 26 14 2 10
Co 43 26 90 34 27 62 8 2 2 8 13
Se 2 12 76 77 5 12 1 21 88 - 55





Papryka
(250g)
Ogórek
(300g)
Brokuły
(1/2)
Sałata
(400g)
Kapusta
(300g)
Cukinia
(200g)
Marchew
(400g)
Buraki
(500g)
Banany
(7)
Jabłka
(1 kg)
Koncentrat pomidorowy
(100g)
witA 103 6 87 270 100 8 1200 5 14 10 30
witC 349 15 303 240 180 56 40 30 119 80 36
witE 13 - 20 16 - 1 12 - 7 10 21
witK 10 63 494 500 - 11 64 - 7 30 14
witB1 6 5 12 20 - 6 16 - 14 10 4
witB2 8 6 20 16 - 16 12 10 35 20 9
witB3 8 1 8 8 - 5 20 10 28 - 15
witB5 5 8 17 4 - 3 12 5 28 10 1
witB6 24 6 28 16 - 21 28 15 154 20 11
witB12 - - - - - - - - - - -
Kwas foliowy 19 5 76 80 - 14 20 135 42 10 3
Ca 1 5 11 40 -- 3 12 10 7 10 4
Fe 4 5 10 60 - 4 8 20 14 10 17
Mg 5 10 15 80 - 8 12 30 56 10 10
Fosfor 4 7 19 12 - 7 16 20 21 10 8
Potas 10 13 23 64 -- 15 28 45 84 30 29
Zn 3 4 8 8 -- 4 8 10 7 - 4
Co 1 6 9 32 -- 5 - 20 35 10 18
Se - 1 6 4 - 1 - 5 14 - 8


niedziela, 17 kwietnia 2016

Problemy z tarczycą – sięgnij po zdrowie

Nie wszyscy jesteśmy tacy sami, i dlatego nigdy nie będzie jednego leku na te same choroby. Medycyna ortomolekularna pokazuje nam, że u podstaw prawie wszystkich chorób leżą zmiany w stężeniu mikroskładników odżywczych. Zmiany te są bardzo indywidualne i nie zawsze dotyczą jednego tylko składnika. Badania naukowe w dziedzinie medycyny ortomolekularnej pokazują nam również, że rola mikroskładników odżywczych nie jest sprawą marginesową ale, że pełni rolę w ochronie zdrowia. Mikroskładniki nie tylko pełnią rolę środków zapobiegawczych i uzupełniających, ale również mogą w sposób naturalny wspierać procesy leczenia chorób oraz stanów chorobowych poprzez zmianę ich stężenia w naszym ciele.

Podobnie jest z problemami z tarczycą. Coraz więcej osób zaczyna mieć z nią problemy i specjaliści oceniają, że problemy z tarczycą na całym świecie ma ponad 300 milionów ludzi – a 50% nawet o tym nie wie. Polscy endokrynolodzy szacują, że zaburzenia czynności tarczycy może mieć nawet 22% mieszkańców naszego kraju, przede wszystkim kobiet. Jesteśmy na dobrej drodze by wkrótce choroby tarczycy stały się następna przyczyną epidemii chorób cywilizacyjnych. Leczenie farmakologiczne chorób tarczycy jest jak proteza, nie naprawia problemu, ale pozwala chorym żyć zastępując wewnętrzne braki. Są również doniesienia mówiące o spontanicznej remisji choroby. Samo słowo spontaniczne sugeruje, że tradycyjna medycyna nie zna przyczyn wyleczenia pacjentów z choroby. Jednym słowem pomimo bezsprzecznych osiągnięć w dziedzinie nauki wciąż żyjemy w świecie w którym panuje bezradność i bezsilność, gdy pojawia się temat chorób. 


Z punktu widzenia biologi i fizjologii człowieka problemy z tarczycą mogą mieć związek z tyrotropiną TSH, z tyroksyną T4, albo trojjodotyroniną T3. TSH jest wytwarzany przez przysadkę mózgową i dociera do tarczycy żeby „zawiadomić” tarczycę by wytworzyła T4 czyli tzw. nieaktywny hormon tarczycy. T4 z kolei z krwią dostaje się do komórek, gdzie jest przekształcany w aktywną formę hormonu T3, czyli właściwy hormon. To właśnie ten hormon przedostaje się do jądra komórkowego gdzie reguluje transkrypcję odpowiednich genów. Do produkcji TSH potrzebne są białka ale również magnez, żelazo, cynk i witamina B12. Do produkcji T4 z kolei potrzebny jest jod, witamina B2 i witamina C. Aktywacja T3 jest możliwa w obecności selenu, witaminy D i witaminy A.

Tradycyjna diagnostyka choroby tarczycy opiera się na ustaleniu zaburzeń w wytwarzaniu w/w hormonów. Mądrym podejściem do choroby byłoby założenie, że choroba jest heterogeniczna począwszy od przyczyn jej występowania po dynamikę jej przebiegu. Początki takiego podejścia do choroby widzimy w nowo rozwijającej się medycynie spersonalizowanej, w której w oparciu o molekularny obraz choroby dobiera się najbardziej skuteczne leki farmaceutyczne i indywidualny sposób leczenia danej choroby. Zanim diagnostyka choroby na poziomie molekularnym stanie się codzienną praktyką w międzyczasie możemy spróbować „walczyć” z chorobami w jak najbardziej zindywidualizowany sposób używając wskazówek dostarczanych nam przez medycynę ortomolekularną, czyli na badaniu własnego ciała pod kątem braków mineralno-witaminowych. Różnice genetyczne i uwarunkowania środowiskowe sprawiają, że każdy z nas posiada inne predyspozycje do rozwoju choroby, czyli że będziemy posiadać odmienny obraz niedoborów mikroskładników odżywczych w naszym ciele, a to zadecyduje, że w odmienny sposób będziemy musieli powrócić do zdrowia. Tak więc przyjmowanie jodu może rozwiązać problem niektórych ludzi, ale niekoniecznie musi leżeć u podstaw każdej niedoczynności tarczycy. I tak samo jest z każdym mikroskładnikiem biorącym udział w procesie produkcji właściwego hormonu tarczycy T3. Raporty medycyny ortomolekularnej donoszą, że większość ludzi z niedoczynnością tarczycy posiada następujące braki witaminowo-mineralne.

http://hypothyroidmom.com

Niski poziom witaminy A a za niego częściowo jest odpowiedzialny niski poziom hormonów tarczycy które są odpowiedzialne za przetwarzanie karetonoidów w witaminę A. To również znaczy, że osoby z takim niedoborem powinny jedynie suplementować się syntetyczną witaminą A, gdyż sami nie są w stanie jej wytworzyć z naturalnych źródeł. Braki mikroskładników również dotyczą jodu, selenu, powszechne są również niedobory żelaza i witaminy D, a ostatnio pokazano, że wszystkie osoby z niedoczynnością tarczycy mają braki witaminy C w nadnerczach.

Z wyjątkiem witaminy C badania kliniczne pokazują, że braki mikroskładników u pacjentów z niedoczynnością tarczycy są sprawą indywidualną i suplementacja na ślepo nie zawsze będzie skuteczna. Niedobory witaminy C u osób z niedoczynnością tarczycy wskazują, że stres oksydacyjny nadnerczy może być powszechnym objawem problemów zdrowotnych, ponieważ i tutaj mega dawki witaminy C stabilizują poziomy T3, T4 i TSH sugerując ścisłe powiązanie zaburzeń regulacji procesów stresowych w nadnerczach z regulacją produkcji hormonów tarczycy.

Należy pamiętać, że uzupełniając mikroskładniki w trakcie przyjmowania leków farmakologicznych należy regularnie kontrolować poziom hormonów tarczycy. Dodatkowo trzeba pamiętać, że suplementy należy przyjmować co najmniej 4 godziny po przyjęciu leków farmakologicznych bo niektóre z nich zaburzają wchłanianie hormonów jak np. żelazo, wapn i błonnik.


Moim zdaniem problemy zdrowotne się pojawiają ponieważ braki witaminowo-mineralne rozregulowują procesy fizjologiczne w naszym organizmie. Braki te są teraz bardziej powszechne, ponieważ żeby ulepszyć sobie życie wypracowaliśmy sobie schematy życia na skróty w związku z czym mamy przetworzoną żywność, żywienie oparte na białku zwierzęcym, oraz coraz mniejszej ilości prawdziwej żywności opartej na naturalnych składnikach, a to tylko dlatego, że coraz mniej mamy czasu i więcej stresu. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że będziemy pamiętać, że taki styl życia wcześniej czy później pociągnie za sobą określone konsekwencje zdrowotne. Sięgnijmy więc po zasady medycyny spersonalizowanej i stosujmy profilaktykę naturalną uzupełniając okresowe braki mikroskładników żywieniowych. Uzupełnianie jest ważne, bo jeśli nawet symptomy znikają przy zażywaniu leków farmaceutycznych, to braki mogą się tylko pogłębiać i przypuszczalnie stać się przyczyną poważnych problemów zdrowotnych.


sobota, 14 marca 2015

Pamięć komórkowa

Zdaniem niektórych naukowców pamięć to nie tylko mózg. Mieści się ona w całym organizmie i każdej komórce naszego ciała. Dr Candace Pert z Uniwersytetu Georgetown twierdzi, że rozum i ciało komunikują się ze sobą za pomocą związków chemicznych, zwanych peptydami. Peptydy można znaleźć nie tylko w mózgu, ale również w żołądku, mięśniach i wszystkich głównych organach organizmu. Pamięć jest zatem rozmieszczona wszędzie, w ramach sieci peptydowo-receptorowej.
 
www.news.distractify.com
 

Według innego naukowca Hudson’a Hoagland’a 500 milionów komórek umiera w organizmie człowieka każdego dnia. Białko, z którego organizm ludzki jest w znacznym stopniu zbudowany, jest wymieniane co 180 dni. Dodatkowo, uważa się, że odnowa komórek wątroby zajmuje  6 tygodni, komórek skóry 3 tygodnie, komórki wyścielające nasz żołądek zmieniają się co 4 dni, a komórki oczu co dwa dni. To oznacza, że ciało, które widzimy dziś różni się od tego z okresu sprzed pięciu miesięcy. Dlaczego więc ciało pozostaje takie samo, jak również jego dolegliwości? Dzieje się tak dlatego, ponieważ pamięć zdarzeń, czyli pamięć komórkowa jest wiernie kopiowana z pokolenia na pokolenie. Gdy komórki osiągną swój ostatni cykl życia, przekazują swoje ostatnie wiadomości nowym komórkom, w tym wszelkie ulepszenia, zaburzenia jak również ostatnią chorobę. Stąd, jeśli ciało jest chore w czasie transferu, komórka przekazuje w dalszym ciągu zapamiętaną przez nią nierównowagę do chwili, aż stan ten zostanie odwrócony lub pamięć komórki zmieniona. Najlepiej to widać w opisach doświadczeń ludzi, którzy przeszli przeszczepy. W takich relacjach często słyszymy że takie osoby doświadczają nowych doznań, lub nawet wspomnień, Wielu przeciwników uważa, że są to przypadki i że tego typu historie wcale nie potwierdzają prawdziwości istnienia pamięci komórkowej.
 
www.news.distractify.com
 

Jednak dwa lata temu naukowcy z Instytutu Karolinka odkryli, że w trakcie podziału komórki informacja genetyczna zostaje niejako „zamrożona” i w lustrzany sposób przekazana komórce potomnej. W ten sposób komórka macierzysta przekazuje cale swoje doświadczenie komórce potomnej. Wszystkie aktywatory, receptory, czynniki odpowiedzialne za transkrypcje i inne aktywne cząsteczki biologiczne, które są odpowiedzialne za określoną tożsamość komórkową są wiernie kopiowane i przekazywane potomstwu. Konkretnie stwierdzono, że w trakcie podziału komórki wokół dwóch łańcuchów DNA tworzy się kompleks zwany „cohesin”  zapisujący pozycje każdej biologicznie aktywnej cząsteczki podłączonej do DNA. Po podziale komórka wie jaki był macierzysty stan i idealnie go kopiuje,  http://www.sciencedaily.com/releases/2013/08/130815161545.htm
 

Ale jakie to ma znaczenie dla naszego życia? Przede wszystkim ważne w tym jest to, że zmieniamy się nie tylko psychicznie ale fizycznie co miesiąc albo nawet częściej. To również znaczy, że jeśli zmieniamy przyzwyczajenia, to one w trwały sposób zapisują się w naszym ciele. Jeśli coś nam dolega i chcemy to zmienić to powinniśmy uwierzyć, że każda zmiana przerywająca sposób dotychczasowego funkcjonowania i zmieniająca dotychczasową pamięć komórkową sprawi że przyszłe pokolenia naszych komórek będą lepiej funkcjonować i że zawsze istnieje szansa na polepszenie naszego zdrowia. Nie tylko młodzi się odnawiają każdego dnia ale i ich rodzice i dziadkowie. Jest to prawda życia i należy wierzyć w to że wszystko co robimy dla zdrowia zostanie przez nas zarejestrowane i przekazane następnym pokoleniom komórkowym naszego ciała. Pamięć komórkowa to swoisty bank informacji.
 
www.news.distractify.com
 

Wedańskie przysłowie mówi: „Jeśli chcesz wiedzieć, jak twoje ciało będzie wyglądać w przyszłości, spójrz na swoje myśli " . Jeśli masz myśli depresyjne to twoje komórki również będą w depresji . Jeśli jesteś niespokojny, to i twoje komórki będą rozbiegane. Jeśli natomiast nasze myśli są  wyrazem szczęścia i harmonii, to i nasze komórki będą szczęśliwe i harmonijnie zintegrowane.”

sobota, 18 października 2014

Pierwszy krok


Dzisiaj troszkę inaczej...holistycznie i kwantowo:)

Jeśli chcemy być zdrowi to oprócz właściwej diety powinniśmy zadbać o hygienę własnych myśli. Nie wiem jak się udaje naukowcom w dzisiejszych czasach zdobywać fundusze na prowadzenie badań wpływu odczuwanych emocji na zdrowie, ale fajnie, że są instytucje, które udzielają takich funduszy. Otóż okazuje się, że istnieje silny związek pomiędzy rodzajem odczuwanych przez nas emocji a zdrowiem. Szczere, pozytywne uczucia poprawiają działanie układu immunologicznego, negatywne emocje mogą zaś opóźniać reakcje odpornościowe nawet do sześciu godzin po pojawieniu się trudnej sytuacji emocjonalnej.

www.thewomenstyles.com 

Tak więc, jeśli chcemy rzadziej odwiedzać lekarza i cieszyć się zdrowiem uspokójmy swoje emocje i wyciszmy myśli. Warto nauczyć się modulować swoje negatywne nastawienie i eliminować jego wpływ na zdrowie. Choroby nie są bowiem wyłącznie wynikiem ataku czynnika zewnętrznego, lecz  stanem naszego układu odpornościowego, który reaguje na różnego rodzaju problemy i bodźce.

Negatywne myśli i emocje to kreowanie rzeczywistości której nie chcemy - krytyka ludzi to efekt m.in. przebywania z niewłaściwymi osobami, a zamartwianie się, to rozmyślanie o rzeczywistości której nie chcemy.

pozytywne myslenie i rozwoj osobisty.facebook
 
Z własnych przemyśleń, obserwacji i doświadczeń uważam, że pierwszym krokiem do osiągnięcia spokoju umysłu i poczucia wewnętrznego szczęścia, szczególnie w obliczu trudności, jest pozbycie się negatywnych myśli i emocji. Gdy już przezwyciężymy  impulsy, które nas unieszczęśliwiają, wtedy automatycznie pojawi się myślenie o pragnieniach, i oczekiwaniach, będziemy częściej marzyć, i planować. Te myśli i uczucia rozbudzają dobre uczucia w ciele, pobudzają nas  i inspirują   w wyniku czego jesteśmy pełni entuzjazmu i radości. Pozytywne myślenie jest również symptomem dobrego zdrowia.

www.the-open-mind.com 

Tak więc, pierwszą rzeczą, jaką powinieneś zrobić, to ujawnienie negatywnych uczuć, których istnienia nawet sobie nie uświadamiasz Pytasz, jakie to są uczucia? Na przykład jesteś posępny. Posępny i w złym nastroju. Nienawidzisz siebie lub masz poczucie winy. Uważasz, że życie jest bez sensu, ludzie są złośliwi, czujesz się urażony, nerwowy, spięty albo ciągle się zamartwiasz.

Jak już sobie uświadomisz czym są negatywne uczucia, następnym krokiem będzie zaakceptowanie faktu, że te uczucia istnieją w nas, a nie na zewnątrz. Problemy tkwią nie w otaczającej nas rzeczywistości, znajdują się wyłącznie w ludzkich umysłach. Na poparcie tej tezy, przypomnijmy sobie ostatni raz, kiedy byliśmy zakochani. Czyż świat nie był cudowny wtedy, a ci złośliwi i okropni ludzie nie byli uprzejmi i radośni? Albo kiedy postanowiliśmy uśmiechać się do każdej napotkanej osoby? Ten dzień był szczególny, bo raptem okazało się, że złośliwi ludzie zniknęli z powierzchni ziemi...To nie rzeczywistość się zmienia (ona pozostaje bez zmian), ale nasze nastawienie do niej. Sama rzeczywistość jest pozbawiona problemów, my jesteśmy problemem, bo je tworzymy w swoim umyśle.

https://www.facebook.com/pages/Pozytywne-my%C5%9Blenie-rozw%C3%B3j-osobisty 

Kolejnym krokiem jest usuwanie negatywnych uczuć z naszych myśli. Szczególnie tych obsesyjnych, a nie tych, które działają jedynie jako rejestratory. Za każdym razem, gdy się pojawiają starajmy się skupić uwagę na czymś absorbujacym. W zależności od tego, co w danej chwili robimy, rozwiązania mogą być różne, Jeśli właśnie się przebudziliśmy ze snu i leżymy w łóżku zamartwiając się, wstańmy i zróbmy coś konstruktywnego. Na przykład umyjmy zęby, albo nastawmy czajnik na gorącą poranną kawę albo herbatę. Możemy też usiąść i zrobić plany na dany dzień. Te proste czynności nakierują nas na pozytywne nastawienie. Czasami możemy zlikwidować negatywne myśli koncentrując uwagę na czymś obojętnym, takim jak oddychanie. Koncentracja na oddychaniu przeponą zwraca naszą uwagę na czynność jaką w danej chwili wykonujemy, dzięki czemu usuwa wszystkie myśli z naszego umysłu. Tak więc praktykowanie jogi i medytacji wpływa pozytywnie na nasze zdrowie i jeśli mamy okazję i możliwości warto pomyśleć o zapisaniu się na taki kurs.

https://www.facebook.com/yimag?fref=photo 

Usuwanie negatywnych uczuć z naszych myśli nauczy nas, że nie jesteśmy w stanie całkowicie się ich pozbyć. Ale nasze ćwiczenia nauczą nas, że można się zdystansować od negatywnych uczuć  i że  można kontrolować koncetrację nad efektami złośliwego traktowania nas przez innych albo martiwienia się o to co było i co będzie. Po pewnym czasie staniemy się jedynie biernymi obserwatorami pojawiania się i znikania negatywnych myśli w naszym umyśle (co przy okazji jest również efektem regularnego medytowania). I to właśnie chcemy osiągnać. Gdy już negatywne myśli i uczucia nie będą dominować w naszym życiu zobaczymy, że jesteśmy w stanie:

Skupić uwagę na marzeniach, pasji, hobby, oczekiwaniach i planach.

Zrozumiemy, że nasze oczekiwania i nastawienia wpływają na życie i nasze zdrowie - rzeczywostość kwantowa nie będzie dla nas jedynie terminem naukowym. Zobaczymy, że rodzaj myśli wpływa na jakość życia.

www.facebook.com/meditationmasters

Zaczniemy doceniać proste doznania takie jak oddychanie, możliwość przygotowania zdrowego posiłku, ciepłe mieszkanie, gorąca kąpiel albo prysznic, które koją nasze ciało i umysł. Będziemy w stanie odnaleźć pozytywną rzecz w każdej sytuacji, nawet tej negatywnej.

www.glamour.com

Zrozumiemy, że każda złośliwa osoba, to ta która cierpi, więc powinniśmy się o nią zatroszczyć i nie przejmować tym o czym mówi. Każda osoba, która jest zdrowa i kocha nie skrzywdzi drugiej osoby używajac do tego krytyki, czy złośliwości.

www.facebook.com/jogainternational

Zrozumiemy, że każda obsesyjna negatywna myśl to oznaka, że doszło do zaburzenia równowagi w naszym ciele, gdy jesteśmy zdrowi, negatywne uczucia nie przylegają do nas, one się od nas odbijają.

Będziemy usmiechać się do innych i szukać towarzystwa osób pozytywnych,

 
"Pewnego razu uczeń zapytał mistrza:

Jak długo trzeba oczekiwać na zmiany?

Mistrz odpowiedział:

Jak chcesz oczekiwać - to długo"


Powiązane artykuły:

http://tworzenierzeczywistosci.pl/?page_id=366